Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.



 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Środek Puszczy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Evan
Evan


Miano : Evan
Liczba postów : 214
Join date : 24/01/2015

Środek Puszczy Empty
PisanieTemat: Środek Puszczy   Środek Puszczy EmptySob Lut 07, 2015 4:28 pm

Puszcza ta jest olbrzymim lasem rozciągającym się przez trzy krainy, jedna jego znaczna część znajduje się na terenach neutralnych. Las ten jest wyjątkowo zagęszczony oraz bardzo niebezpieczny. Przez jego wielkość osiedliło się tutaj wiele znanych i najbardziej niebezpiecznych bestii na tym kontynencie.
Powrót do góry Go down
Josephine
Josephine


Miano : Josephine
Liczba postów : 32
Join date : 21/01/2015

Środek Puszczy Empty
PisanieTemat: Re: Środek Puszczy   Środek Puszczy EmptyCzw Kwi 02, 2015 7:14 pm

W tak piękną pogodę, aż żal byłoby siedzieć w domu! Lisica nie mogła usiedzieć w miejscu i ruszyła na wyprawę, ale po części było to spowodowane chęcią znalezienia Rhii. Wiedziała, że elfka wyszła rano na polowanie lub trening... Bardziej stawiała na polowanie, bo zapach przyprowadził Jose, aż do tego miejsca. W sumie, nie powinna zapuszczać się sama na obce tereny, bowiem nie wiadomo jakie niebezpieczeństwo czai się w zaroślach. Jednak ta kobieta nie raz nie myśli i to kompletnie. Jak można chodzić sobie od tak po takim obcym i obco pachnącym miejscu? Rhiamon nie będzie zadowolona, gdy ją tu zobaczy i pewnie dostanie się lisicy za to, ale co to za życie bez ryzyka? Josephine po prostu stęskniła się już za swoja ukochaną i nie zamierza być sama. Dziś jest dzień w którym kategorycznie trzeba mówić ''NIE'' samotności. Oj tak, kobieta czuje, iż ten dzień będzie jednym z najlepszych. Szła sobie przed siebie, lecz nagle coś poruszyło się w krzakach i przeszedł jej dreszcz po plecach. Nie żeby się bała czy coś, ale nie chce być rozszarpana przez jakąś bestie. Poprawiła sukienkę i przełknęła ślinę cofając się o dwa kroki, aby schować się za jedno z drzew. Poradziłaby sobie! Jednak wizja rozszarpania na kawałki jest mało optymistyczna. Zerknęła na krzaki schowana.
Powrót do góry Go down
Rhiamon
Rhiamon


Liczba postów : 34
Join date : 16/02/2015
Age : 26

Środek Puszczy Empty
PisanieTemat: Re: Środek Puszczy   Środek Puszczy EmptyCzw Kwi 02, 2015 9:13 pm

Wiadomo, że Rhiamon należała do rannych ptaszków. Zatem nie w głowie było jej wylegiwanie się pół dnia w łóżku. Wolała zrobić coś dla ciała i umysłu. Długo zastanawiała się czy zacząć dzień od treningu jednak pogoda zbyt dopisywała, by marnować go na monotonię. Toteż wypadło na polowanie. Właściwie nie zaszkodziłoby ususzyć mięsa. Zapasów nigdy nie za wiele. Poza tym powoli się kończyły. Rozprostuje kości i przy okazji będzie miała co jeść. Zrezygnowała z ciężkiej zbroi. Włożyła coś bardziej lekkiego z wilczej skóry. Odstawiła miecze, a zabrała jedynie swoje dwa sztylety w razie niespodziewanego ataku czegoś innego niźli zwierzęcia. A dodatkowo łuk oraz strzały z kołczanem wykonanym również ze skóry. Chciała się tym razem zapuścić na inne tereny niż swoje. W związku z tym wyszła spory kawałek od terenów mrocznych. Aż była w szoku, że tutaj tyle łownej zwierzyny. Głównie sarny. Właściwie czemu nie? Zaczęła bawić się w podchody. Była cicha. Nie bez powodu zwała się skrytobójcą, ale pomagał jej także fakt, że zrezygnowała z hałasującej zbroi.
Miała na swym sokolim oku jeden okaz. Długo się nie zastanawiała i nie zasadzała. Przyłożyła łuk blisko twarzy napinając cięciwę. Ramiona miała pewne i pozostawiała je nieruchome. Strzała wylądowała na cięciwie. Przymknęła jedno oko i skierowała grot w szyję, konkretnie tętnicę zwierzęcia. Jeszcze moment, a zaraz potem strzała z zawrotną prędkością mknęła ku sarnie tnąc powietrze niczym brzytwa. Celny strzał. Jeden dobry, a wystarczył. Pewnym, dość szybkim krokiem przeszła kilkanaście metrów. Wpierw usunęła strzałę, zaś potem chwyciła zdobycz za przednie oraz tylne cewki i przewiesiła ją sobie przez ramię. Omiotła jeszcze wzrokiem polanę. Kierowała się powoli ku wyjściu przez chaszcze. Uporała się jeszcze z łukiem. Odgarnęła z trudem trawy, ponieważ sarna ważyła dość sporo. Na takim polowaniu bardzo łatwo stracić czujność i kontrolę nad otoczeniem, dlatego pozwoliła sobie nie myśleć. Nauczką zatem była reakcja, gdy zobaczyła Jose. W pierwszej chwili jakby zobaczyła ducha i zesztywniała. Zaraz po tym odetchnęła głęboko i spojrzała na nią markotnie. Zdmuchnęła z twarzy niesforny kosmyk i wbiła w kobietę mordercze spojrzenie. - Czy Ty zawsze musisz mnie tak straszyć? Co Ty tutaj robisz tak wcześnie? Jak na lisa przystało powinnaś się jeszcze wylegiwać- wymamrotała. Zaraz potem pokręciła głową, po czym zdjęła z siebie sarnę, chwyciła głowę Josephine w dłonie i ucałowała jej czule czoło. - Mam nadzieję, że nie masz mi za złe śmierci Twoich przyjaciół. Niestety muszą wylądować w naszych żołądkach- uśmiechnęła się przepraszająco, choć była w tym nutka przekąsu. Rozsiadła się wygodnie na trawie i rozkoszowała słońcem.
Powrót do góry Go down
Josephine
Josephine


Miano : Josephine
Liczba postów : 32
Join date : 21/01/2015

Środek Puszczy Empty
PisanieTemat: Re: Środek Puszczy   Środek Puszczy EmptyPią Kwi 03, 2015 3:40 am

Tak jak myślała. Było to jednak niezbyt mocne kazanie na temat tego, aby nie chodzić samej po obcych rejonach. Obawiała się znacznie gorszej reakcji po elfce, ale najwidoczniej ma dobry humor. A kiedy ona ma dobry humor to i Jose ma dobry humor! Po tym uroczym całusie w czoło lisica rzuciła się wręcz na Rhię, gdy siedziała na ziemi. Przytuliła ją mocno i z wielką namiętnością pocałowała. Miała ochotę przebywać z nią cały czas. I nie ma zamiaru odstąpić jej ani na krok. Gdy po chwili przerwała ten całus, spojrzała głęboko w oczy elfce i odpowiedziała na jej słowa swym wesołym tonem.
- Naszło mnie coś, aby Ci poprzeszkadzać w codziennych obowiązkach. W końcu, nie mogłabyś mieć spokojnego dnia, prawda? Jestem tu, aby twoje życie było znacznie weselsze!
Poruszała szybko swym lisim ogonem.
- Musiały zginąć, bo inaczej my byśmy głodowały. Będę się za was modlić...
Złożyła ręce jak do modlitwy zamykając na chwilę oczy, lecz zaraz je otworzyła i znów jej twarz znalazła się przed twarzą Rhii. Wiedziała, że lada moment to elfka może przejąć dowodzenie, ale wcale ta myśl nie przeszkadzała Jose. Ba! Nawet bardziej ją nakręcała do dalszych czynów, takich jak ugryzienie jej ucha. Te zadziorne chwyty były także urocze. Jak lisek, który chce się pobawić.


Ostatnio zmieniony przez Josephine dnia Pią Kwi 03, 2015 3:00 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Rhiamon
Rhiamon


Liczba postów : 34
Join date : 16/02/2015
Age : 26

Środek Puszczy Empty
PisanieTemat: Re: Środek Puszczy   Środek Puszczy EmptyPią Kwi 03, 2015 1:03 pm

Nie miała dzisiaj najgorszego humoru, dlatego nie widziała potrzeby prawienia kazania. Poza tym znały się na tyle dobrze, że Rhia nie musiała czuć się w jakikolwiek sposób skrępowana. O ile kiedykolwiek była w towarzystwie ciemnowłosej. Wytworzyła się od razu między nimi specyficzna więź, która z czasem przybierała na sile, a teraz stała się czymś naturalnym i swobodnym. Szczerze mówiąc i tak była zaskoczona otoczeniem, które nie miało nic przeciwko ich związkowi. Właściwie nie przejmowała się opiniami innych toż to fakt powszechnie znany jednak... Społeczeństwo potrafiło czasem zaskoczyć ją pozytywnie. Jak na złość.
Nie mogła powstrzymać delikatnego uśmiechu, który zabłąkał jej się w kąciku ust. Przymknęła oczy i odetchnęła zabawnie. Tak... To sama Josephine, którą poznała już spory czas temu. Nic się nie zmieniła. Choć to dobrze. Musiała przyznać, że panowała u nich harmonia. Ze swego rodzaju flegmatyzmem, powagą Rhia idealnie komponowała się z energiczną, figlarną i zawadiacką Jose. Potargała włosy na jej głowie odpowiadając na pocałunek tym samym, ale dodała na końcu jeszcze jeden w nos.
Pokiwała głową potakując na jej słowa. Doskonale wiedziała, że dzień bez utrudniania życia Rhii był dniem straconym dla lisicy. - I dlaczego mnie to nie dziwi. Ale skoro już jesteś to może to i dobrze. Przynajmniej skorzystamy z uroków pogody.- przytuliła ją do siebie. Ta mała zołza na to w pełni zasługiwała. - Och zaiste moje życie jest z Tobą o wiele weselsze- a Jose doskonale zdawała sobie z tego sprawę i na pewno napawało ją to dzikim zadowoleniem. Rzecz jasna nie było w tym nic złego.
Obserwowała scenkę z odprawianiem modlitwy nad zdechłym zwierzęciem. -No to teraz będziesz mi mogła pomóc z garbowaniem, a potem z porcjowaniem - uśmiechnęła się zadziornie. Wiedziała, że Jose nie prędko by się na to odważyła i zgodziła. Już oczami wyobraźni to widziała. - A Ty już zaczynasz fikać?- dźgnęła ją delikatnie palcem w bok.
Powrót do góry Go down
Josephine
Josephine


Miano : Josephine
Liczba postów : 32
Join date : 21/01/2015

Środek Puszczy Empty
PisanieTemat: Re: Środek Puszczy   Środek Puszczy EmptyPią Kwi 03, 2015 3:26 pm

Sama Josephine miała gdzieś zdanie innych. Liczyła się dla niej tylko Rhiamon i tylko dla niej zrobiłaby wszystko. To może wydawać się śmieszne, ale kobieta jest przygotowana na wszystko co przyniesie im los. Dałaby nawet się torturować i to wszystko po to, aby jej ukochana była bezpieczna i szczęśliwa. Kto by się spodziewał takiego poświęcenia lisicy, która zwykle jest beztroska i nie widać po niej jakiegokolwiek poważnego zachowania. Jeszcze nie raz zaskoczy swoim charakterkiem, który czasem jest zmienny i zaskakujący jak pogoda. Co prawda, ich charaktery tak bardzo różne uzupełniały się doskonale. Cóż, w końcu przeciwieństwa się przyciągają, a ta zasada w tym przypadku jest niesamowicie trafna. Spojrzała po chwili w niebo na którym pojawiły się małe chmurki.
- Oby taka pogoda utrzymała się znacznie dłużej. Czuję w kościach, że przyjdzie ten deszcz, ale miejmy nadzieję, iż to tylko głupie przeczucie. Lubię deszcz i nic do niego nie mam, gdy jestem w domu. Problemy pojawiają się jak i ja znajduję się na zewnątrz.
Wymamrotała pod nosem to ostatnie zdanie. Czując uścisk elfki jej serce zaczęło szybciej bić. To uczucie pojawiało się tylko przy niej. Ciekawe czy Rhia zdaje sobie sprawę jak bardzo działa na Josephine? Jest pierwszą istotą, która powoduje mocniejszy i znacznie szybszy rytm serca lisicy. Oczywistym faktem jest to, iż mogłaby mówić o miłości do mrocznej dzień za dniem, ale komu chciałoby się tego słuchać?
- Wiadomo, że weselsze. Nikt nie mógłby mnie zastąpić, bo nikt nie wie jak się tobą opiekować.
Zachichotała uroczo. Zdecydowanie, Rhiamon powinna to powiedzieć. Lecz to działa w obie strony! Może nie ma na tyle siły, aby bronić ją fizycznie, ale trzeba pamiętać, że każda forma obrony jest dobra. Nawet ta słowna i magiczna.
- Tak, tak, zawsze Ci pomogę... Z czym?
Dopiero po chwili uświadomiła sobie jej słowa i Jose zrobiła się bledsza.
- Em, em... Wiesz ty co? Jednak jestem bardzo wykończona.
Przeciągnęła się. Nie miała najmniejszego zamiaru brać w tym udziału. Po prostu, NIE. Nie chodzi tylko o to, że to są jej jakby przyjaciele. To jest obrzydliwe i tyle. A jak wiadomo, ciemnowłosa nie cierpi takich widoków. Jak musi je oglądać to ogląda, ale sama z siebie... Nigdy.
- A co, nie podobają ci się moje fikania? Poza tym, to dopiero początek. Zaraz zdejmę ubranie i...
Tu nie dokończyła, lecz ten zadziorny uśmieszek na jej twarzy mówił wszystko. Uwielbia się z nią droczyć, co poradzić. Z nikim innym nie ma tak fajnie jak z nią. W sumie, nie ma nikogo innego i to sprawia, że Rhia jest tak wyjątkową istotą. Nikt inny jej nie dorówna.
Powrót do góry Go down
Rhiamon
Rhiamon


Liczba postów : 34
Join date : 16/02/2015
Age : 26

Środek Puszczy Empty
PisanieTemat: Re: Środek Puszczy   Środek Puszczy EmptyPią Kwi 03, 2015 5:00 pm

Zdawało się jakby obie miały swój świat i własne kredki. I w zasadzie tak było. Nie licząc pojedynczych epizodów z innymi osobami. W końcu aspołeczne nie były, a od kiedy Josephine zajęła miejsce w jej skromnym domu życie zawitało także tam. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Na początku bała się miłości jak ognia, ale skoro tylko ciemnowłosa to widziała, to nie musiała się niczego wstydzić. Spojrzała łagodnie na Jose.
- Wszystko w przyrodzie musi być na swoim miejscu. Teraz słońce trochę ożywi ziemię i wygna zwierzynę na tereny łowne. A potem spadnie deszcz, żeby użyźnić ziemię. A deszcz ma swoje zalety... Wtedy można siedzieć w ciepłym domu i napić się czegoś dobrego- w końcu często z lisicą robiły sobie herbaciany czas i nic im nie mogło wtedy stanąć na drodze. Pod ciepłym futrem, przy kominku i było idealnie. To też kusząca wizja.
No cóż... Sama mroczna uważała, że tylko Jose mogła zająć to szczególne miejsce w jej sercu. Jeśli by jej nie było to prawdopodobnie już pozostała by samotnikiem do końca swego żywota. Zresztą teraz już nie potrafiła sobie wyobrazić życia bez niej przy boku. Jose może nie mogła opiekować się nią fizycznie, ale to nie było potrzebne jasnowłosej. Doskonale każdy wiedział, że sama umie zadbać o swój tyłek. Ciemnowłosa za to otaczała ją ciepłem, którego nigdy nie zaznała. Fakt - ojciec ją kochał, ale to nie to samo. Nigdy nie poznała prawdziwej miłości. Miała taki charakter, a nie inny, dlatego o wiele trudniej było się przebić przez jej mury i skamieniałe serce. Jak widać komuś się udało. I własnie za wtłoczone barwy do jej życia dziękowała kobiecie. Na swój sposób, bo rzadziej słownie, ale taka była Rhia. Niewiele słów, a więcej czynów. Jeszcze kilkaset lat temu nie wyobrażałaby sobie, że mogłaby kogoś przytulać.
Zaśmiała się pod nosem, po czym przeniosła na nią rozbawione spojrzenie. - Tak, to akurat prawda. Nikt poza Tobą tego nie potrafi. I szczerze wątpię by ktokolwiek inny dostałby pozwolenie na zbliżenie się do mnie.- co racja, to racja. Pogłaskała ją po twarzy. Jakiś czas temu jeszcze czuła, że przesadza z uczuciami i nadmiarem pieszczot, ale wiedziała, że kobieta to bardzo lubi i vice versa.
O mało się udusiła się ze śmiechu, kiedy obserwowała reakcję lisicy na jej słowa. Wiedziała, że właśnie tego może się spodziewać i oczywiście zaproponowała to specjalnie. Zawsze garbowała i porcjowała sama. Bo to lubiła. Mogła spędzać wieczór na tym zajęciu i nigdy jej się nie nudziło. Ale dla miny i wykrętów ciemnowłosej było warto o tym wspomnieć. - Tak, wiem leniuchu. Jak trzeba rano wstać i mi poprzeszkadzać to jesteś rannym ptaszkiem, ale przy garbowaniu i innych brudnych sprawach robisz się leniwa jak na lisa przystało- sprzedała jej delikatny pstryczek w nos, a potem ucałowała serdecznie jej wargi.
Spojrzała na nią karcąco, po czym ściągnęła brwi. - Nawet nie próbuj. Już próbujesz mnie bałamucić i ściągać na złą drogę?- rzecz jasna nie było to całkiem na poważnie. Ale martwiła się o to, że jak tak dalej pójdzie to wyjdzie na zboczeńca. - Ty już doskonale wiesz czy mi się podobają- wymamrotała z markotną miną, a chwilę potem ułożyła swoją głowę wygodnie na jej udach. Zrobiła błogą minę. - I w to mi graj- wyszczerzyła zęby w zadziornym uśmiechu.
Powrót do góry Go down
Josephine
Josephine


Miano : Josephine
Liczba postów : 32
Join date : 21/01/2015

Środek Puszczy Empty
PisanieTemat: Re: Środek Puszczy   Środek Puszczy EmptyPią Kwi 03, 2015 7:12 pm

Nie trudno było się domyślić, że ten cały proces, który opisała jasnowłosa to po prostu krąg życia. Krąg, który nigdy nie przestanie istnieć. Coś w stylu tego, że przetrwają tylko najsilniejsze jednostki. Każde słowo wypowiedziane przez nią było od razu przyswajane. Zawsze jej słuchała i to z największą ciekawością. Doprawdy, chyba tylko ona wywołuje w Jose taką ciekawość. Są przypadki w których może specjalnie nie chce jej słuchać, ale to rzadko, bardzo rzadko.
- Wiesz, czasem myślę nad tym jakby to było gdyby żyła moja matka. Co by się działo, gdybyśmy byli ciągle wszyscy razem. Czy nadal bym tam żyła? Czy wtedy poznałabym Cię? Chyba byłyby to strasznie marne szanse...
Zamyśliła się głaszcząc jej głowę. Nie wyobraża sobie życia bez elfki, więc takie myślenie i zadawanie takich pytań lekko ją przygnębia. W sumie, nie ma pojęcia czemu myśli o matce. Powinna cieszyć się tym co ma i nie wracać do przeszłości. Grzebanie w tamtych czasach jest całkowicie niepotrzebną rzeczą.
- Jednak cieszę się, że mam ciebie. Nie mogę dopuścić myśli, że mogłabym Cię stracić czy coś... Jest to po prostu, niemożliwe dla mnie. Jesteś dla mnie wszystkim i nie wiem co bym zrobiła w tak tragicznych okolicznościach. Sama bym nie przeżyła.
Spojrzała na jej twarz, a konkretnie w jej oczy ciągle gładząc włosy. Że też przyszło jej teraz na takie głupie wspominki! A kysz!
- W każdym razie! Na czym stanęło? Ach, tak. Nie moja wina, że bawienie się w tak brudne zabawy jest dla mnie całkowicie odstraszające. Nie dość, że obrzydliwe to i brudzące. Okropne połączenie. Zostawię to tobie, bo ty znasz się na tym najlepiej.
Pokazała jej język i zaraz roześmiała się. Taka prawda, to elfka jest mężczyzną w ich domu, a Jose typową kobietą. Co poradzić? Takie role pewnie zostały wybrane dla nich już na samym początku. Lisicy to oczywiście nie przeszkadza, a patrząc na Rhiamon jest tak samo. Nic tylko się cieszyć.
- Ha! Śmiesznie byłoby zamienić się rolami, choćby na jeden dzień. Zobaczyć Cię zachowującą się jak ja to byłby niezapomniany widok. Taka słodka Rhia, która nie wie nic o władaniu mieczem i żyje sobie beztrosko.
Zamyśliła się na moment, by po chwili wybuchnąć głośnym śmiechem. Nie, to za dużo! Samo wyobrażenie sobie tego. Poza tym, Jose wyglądałaby tak samo przezabawnie w jej roli. Taaaak, Josephine w zbroi i z mieczem przy boku... Nigdy. Nawet by nie uniosła miecza zapewne, a przez zbroję leżałaby na ziemi i nie mogła się ruszać.
Powrót do góry Go down
Rhiamon
Rhiamon


Liczba postów : 34
Join date : 16/02/2015
Age : 26

Środek Puszczy Empty
PisanieTemat: Re: Środek Puszczy   Środek Puszczy EmptyPon Kwi 06, 2015 3:04 pm

Poza tym mogły z tego związku czerpać korzyści obie. Rhia zapewniała jej bezpieczeństwo w postaci fizycznej, a Jose psychikę. I wszystko grało.
Wiadomo. Czasami miały siebie dość i wypowiadanych słów, ale należało to raczej do rzadkości. Ich życie opierało się na umiejętności mówienia wtedy, kiedy trzeba i milczenia również wtedy, kiedy trzeba. Szybko jednak wróciła myślami do rzeczywistości i zaczęła uważnie słuchać ciemnowłosej. Sporadycznie miała takie rozważania, czy też problemy natury egzystencjalnej. Nie sądziła, że właśnie teraz poruszy podobny temat. Spojrzała na nią, ściągając nieco brwi. - Wiesz... Myślę, że nawet gdybyś miała rodzinę mogłabyś skierować się na tereny mrocznych, albo nawet na wspólne. Drogi niektórych istot po prostu muszą się skrzyżować. Tak czy inaczej. Nigdy nic nie wiadomo. Ale... Najważniejsze, że doszło do tego spotkania i nie warto zastanawiać się nad tym co by było gdyby. Ważne jest to, co jest tu i teraz- aż sama nie wierzyła w ostatnie zdanie, które wypowiedziała. Jednak po części tak odbierała życie od czasu, kiedy poznała Joephine. O ile chodziło o ich wzajemną relację to liczyła się teraźniejszość. Zaś jeśli o inne rzeczy to wtedy wolała planować. Jednak chodziło głównie o to, że nie lubiła, gdy na twarzy kobiety błąkał się smutek, czy jakiś niepokój. Chciała jak najszybciej to odgonić.
Uśmiechnęła się lekko na jej słowa, bawiąc się kosmykiem jej długich włosów. Obracała go w smukłych palcach i dalej wsłuchiwała się w wypowiedzi zmiennokształtnej. - Ja także. W związku z tym robimy wszystko, żeby nie dopuścić do takiej straty. Istotne jest to, byśmy zawsze trzymały się razem i były wobec siebie absolutnie szczere. Wtedy będzie zmniejszone ryzyko.- dodała ze spokojem. Przecież teraz nie musiała się niczym martwić, a i nie chciała. Jeżeli dojdzie do zagrożenia, wtedy będzie się martwiła. A przy pierwszych symptomach zacznie działać. Obecnie nic się nie działo i powinny cieszyć się czasem spędzanym ze sobą.
Zerknęła na nią z rozbawieniem, kiedy tak sobie marzyła. Niestety na tym etapie musiała poprzestać. - Dla Ciebie zapewne byłaby to atrakcja życia jednak dopóki czegoś mi nie dosypiesz to mnie takiej nie zobaczysz. Ponadto fantazje powinny zostać fantazjami. Jeśli ją spełnisz wtedy nie będzie już niczym ciekawym.- uśmiechnęła się zabawnie.
Powrót do góry Go down
Josephine
Josephine


Miano : Josephine
Liczba postów : 32
Join date : 21/01/2015

Środek Puszczy Empty
PisanieTemat: Re: Środek Puszczy   Środek Puszczy EmptyWto Kwi 07, 2015 7:33 pm

Nie lubiła być smutna i myśleć o smutnych rzeczach, bo świat stawał się tak jakby cięższy. Dlatego też nie może sobie pozwolić na takie smętne rozmyślania. To była racja, zmienna powinna myśleć o tym co się dzieje teraz i niczym innym się nie przejmować. Tak, to jest ten cel, który osiągnie prędzej czy później. Jednak postara się prędzej, bo komu chciałoby się czekać.
- Szczerość jest najważniejsza. Wiedz, że nigdy Cię nie okłamię, Rhiamon.
Powiedziała łagodnie się przy tym uśmiechając.
- Nie martw się, ta fantazja nie spełni się, bowiem lepiej ją trzymać w środku i nie wypuszczać na zewnątrz. Jeszcze pewnie masa podobnych pomysłów przyjdzie mi do tej główki, ale niektóre z nich straciłyby czar, gdyby je się spełniło.
Zgodziła się z nią absolutnie w tej myśli. Gdyby to wykonały, byłaby zabawa tylko przez parę chwil. Za to, wyobrażanie sobie tego jest znacznie fajniejsze.
- Poza tym, dobrze ci poszło polowanie. Mamy jedzenie, więc jesteśmy na wygranej pozycji. Jesteś w tym najlepsza. Postaram się przyrządzić te zdobycze najsmakowiciej jak tylko się da.
I już zaczęła myśleć jak mogłaby to zrobić. W końcu, to Jose zwykle gotuje w domu i przebywa najwięcej w kuchni.
Powrót do góry Go down
Rhiamon
Rhiamon


Liczba postów : 34
Join date : 16/02/2015
Age : 26

Środek Puszczy Empty
PisanieTemat: Re: Środek Puszczy   Środek Puszczy EmptySro Kwi 08, 2015 2:49 pm

Wstała z kolan Josephine, po czym rozejrzała się po okolicy. Wysłuchała jej do końca, ale nie wiedziała w zasadzie, co mogłaby na to odpowiedzieć. Czasem milczenie jest wymagane. Mowa srebrem, milczenie złotem, prawda? Uśmiechnęła się do niej wymownie, po czym wzięła na ramię martwą sarnę, łuk oraz strzały, a następnie zaczęła udawać się w stronę wyjścia. W zasadzie nie miała pojęcia, dlaczego robi tu bez uprzedniego wyjaśnienia, ale momentami nie miała ochoty się tłumaczyć. Albo nie mówić o czymś szczerze i otwarcie? Może.
Po jakimś czasie spokojnej, miarowej wędrówki zniknęła z pola widzenia ciemnowłosej, a chwilę potem opuściła to piękne i spokojne miejsce, które przez dłuższy czas dawało jej wiele do myślenia. Czas na refleksje również był potrzebny.
[zt]
Powrót do góry Go down
Josephine
Josephine


Miano : Josephine
Liczba postów : 32
Join date : 21/01/2015

Środek Puszczy Empty
PisanieTemat: Re: Środek Puszczy   Środek Puszczy EmptyPon Kwi 13, 2015 4:21 pm

Dziewczyna w sumie zignorowała elfkę i została na miejscu. Nie miała ochoty wracać do domu, bo nie widziała takiej potrzeby. Skoro już tu jest to czemu by nie skorzystać z okazji i nie pokręcić się w tym miejscu trochę dłużej? Walić to całe niebezpieczeństwo, które może czaić się w zaroślach, lub w głębi puszczy. Da sobie radę! Nie jest małym dzieckiem, które uczy się dopiero co jest dobre, a co złe. Podniosła się po jakimś czasie z ziemi i ruszyła przed siebie energicznie sobie podskakując. Podziwiała uroki matki natury nucąc pod nosem jakąś wesołą melodię. W pewnym momencie natrafiła na masę kamieni, które były dość ostre i duże, a ponad to przepływała przez nie jakaś woda. Niewiele myśląc zaczęła sobie przeskakiwać z kamienia na kamień, co okazało się bardzo złym pomysłem. Trzy kamienie przeskoczyła dość sprawnie i płynnie, na czwartym straciła równowagę i gdy chciała ją odzyskać stawiając drugą nogę do przodu zaliczyła piękny upadek lądując głową wprost na kamienie. Straciła przytomność, a poza tym rozcięła sobie głowę. Krew zmieszała się z wodą, nieprzytomna lisica leżała na tych kamieniach i trochę zeszło jej z powrotem do świata żywych. Dopiero wieczorem ocknęła się próbując powoli rozejrzeć się dookoła. Bardzo mocny ból trzymał się jej głowy, a nie jest to jakaś zagadka czemu. Nie wiedziała co się dzieje i gdzie jest. Dotknęła boku głowy, by potem przyjrzeć się dłoni i lekko się wystraszyła widząc na niej krew. Próbowała się podnieść co sprawiło jej mnóstwo bólu. Nie dość, że głowa to jeszcze siniaki i małe rany przez kamienie na całym ciele. Jej strój też był delikatnie porwany, lecz jest to najmniejsze zmartwienie. Gdy w końcu udało jej się stanąć na równe nogi zrobiła parę koślawych kroków, aby wyjść poza ten niebezpieczny odcinek. Próbowała sobie przypomnieć gdzie jest jej dom, by wrócić i się ogarnąć, ale... Nic nie mogła sobie przypomnieć. Kompletna cisza. Pustka. A może ma gdzieś tu dom i rodzinę? Skoro obudziła się w tym miejscu to gdzieś niedaleko musi coś być. Lecz jaka rodzina? Miała kogoś? Pamięta, coś pamięta... Są to chyba jej siostry i rodzice. Zakuła ją ponownie mocno głowa, co sprawiło, iż odechciało jej się zagłębiać w te wspomnienia. Nie miała pojęcia co ma zrobić, w takim nieładzie ruszyła dalej kulejąc i co jakiś czas zatrzymując się, bowiem nie raz musiała przeczekać powracający niczym bumerang ból.


z/t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Środek Puszczy Empty
PisanieTemat: Re: Środek Puszczy   Środek Puszczy Empty

Powrót do góry Go down
 

Środek Puszczy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: TERENY NICZYJE :: Bezkresna Puszcza Elfidrów-