Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.



 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Pokój Astaroth

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Astaroth
Astaroth
ARCYKSIĘŻNA DIABELNA


Miano : Astaroth von Reichs [panieńskie von Draelis]
Liczba postów : 57
Join date : 23/02/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 1:21 am

Przepiękny pokój posiadający duże łóżko, dwie garderoby oraz na wprost duży balkon z widokiem na tereny Vendicare, a Sheor. Ściany są pomalowane w kolorze fioletu, z lekkim akcentem ornamentów, które były zdobione krwią demonów i potem złotem żeby je uwiecznić. na Ścianie można zauważyć dużą półkę z książkami starymi oraz z jedną lalką która była ubrana w sukienkę czarną.
Powrót do góry Go down
Astaroth
Astaroth
ARCYKSIĘŻNA DIABELNA


Miano : Astaroth von Reichs [panieńskie von Draelis]
Liczba postów : 57
Join date : 23/02/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 1:28 am

Astaroth kiedy szła przez korytarz dotknęła opuszkami palców wszystkiego co się dało przecież tęskniła za tymi wspomnieniami gdzie była wychowywana. Posiadłość została opuszczona, czyli ojciec tutaj już nie mieszka opuścił swoje tereny czyli można rzec że już on się puszcza na lewo i na prawo, może ma więcej niż dwójkę dzieci już? Cichutko pomyślała sobie mówiąc:
- Co mnie on obchodzi Ojciec - odparła spokojnie oddychając wiedząc, że może w każdej chwili ktoś usłyszeć jej mruczenie. Kochała swojego tatę, przecież jak matka jej umarła to chciała całą miłość przelać na rodzica ostatniego ale niestety tego nie docenił bo ważne było stanowisko i bycie kimś. Gdy usłyszała dziwny szmer zamilkła. Drzwi były uchylone do jej pokoju byłego zauważyła coś dziwnego jakby ktoś tutaj był. Nie rozumiała tego przecież. Posprzątane no tak służka tutaj jest. Kiedy służąca ukłoniła się mówiąc:
- Witaj moja Arcyksiężno Diabelna - odpowiedziała kłaniając się grzecznie. Spogladając na swoją panią i pomyślała sobie urosła dama oj urosła. Astaroth spojrzała się na nią i poznała ją co było dziwotą.
- To Ty żyjesz - odpowiedziała z zaskoczeniem, jednak to była osoba która bardzo długo służyła jej mamie dlatego została przepisana osoba córce i doradczynią.
- W takim razie Witaj z powrotem, Mila Lady - dodała po chwili wychodząc z brudnymi rzeczami i tak zniknęła dorosła demonica Arina.
Powrót do góry Go down
Azazel
Azazel
NAMIESTNIK PIEKŁA


Miano : Azazel von Draelis
Liczba postów : 39
Join date : 11/04/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 1:36 am

Azazel ostatecznie dotarł do posiadłości, którą wiernie remontował... Chyba nawet temu pokoju poświęcił najwięcej czasu, swoją drogą... Najświeższe wspomnienia zmusiły Azazela do tego, by zajrzeć do starego pokoju Astaroth... Dlaczego ona go pocałowała właśnie teraz? Co ona kombinuje...? Czy Astaroth nie widzi, że demon jest w tym wszystkim pogubiony?
Mniejsza... wszedł do jej pokoju, chcąc tam sobie powspominać, ale zastał... ją i po prostu... zamarł... nie mógł się ruszyć... Spojrzal na swoją siostrę i niepewnie przełknąl ślinę... Teraz on chciał się wycofać, ale było chyba już za późno... ehh...


Ostatnio zmieniony przez Azazel dnia Sob Kwi 25, 2015 12:21 pm, w całości zmieniany 2 razy (Reason for editing : Poprawa polskich znaków.)
Powrót do góry Go down
Astaroth
Astaroth
ARCYKSIĘŻNA DIABELNA


Miano : Astaroth von Reichs [panieńskie von Draelis]
Liczba postów : 57
Join date : 23/02/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 1:46 am

Astaroth poczuła dziwne odczucia jakby naprawdę coś miało zaraz być. Po chwili miała dreszcze jak zobaczyła Azazela.
- Emmm... - odpowiedziała cichutko, nie wiedząc co chciała zrobić teraz bo naprawdę zależało żeby tego nie zepsuć tej samej sytuacji. Asta wyczuła zakłopotanie na twarzy jego.
- Przepraszam braciszku - dodała czując lekkie zakłopotanie wiedząc, że naprawdę zakochała się w swoim bracie, czemu uczucia z przeszłości wracają tak powoli, a może szybciej? Nigdy o tym nie wiedziała bo po tylu latach zobaczyć własnego brata.
- Nie bój się, mogę zawsze stąd wyjść - dodała po chwili mówiąc cichutko do niego, z lekkim uczuciem.
Powrót do góry Go down
Azazel
Azazel
NAMIESTNIK PIEKŁA


Miano : Azazel von Draelis
Liczba postów : 39
Join date : 11/04/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 1:57 am

Cóż... wysłuchał jej słów, ale wszedł ostatecznie głębiej do pokoju i pokrecił głową.
- Zostań... nie wyrzuce Cię z Twojego pokoju przecież... Nie przepraszaj...  stało się... -  
Dotknął wtedy swoich ust rozkoszujac się wspomnieniem sprzed centrum nieopodal posiadłości... Stanął przy ścianie blisko wejścia i oparł sie o nią, spoglądał na siostrę naprawdę... zmieszany, ale emocje opadły, więc i byl spokojny... w miarę... po chwili westchnął ciężko i odwrócił się w stronę siostry.
- Nie wiem, czemu mnie pocałowałaś, ale przynajmniej nie rozgrzebuj tego i się nie smuć...nie lubię, kiedy jesteś smutna... -
Rzekł do niej troskliwym głosem, choć mimo to niejasno określającym intencje demona... Przypatrywał się siostrze i jej reakcjom...


Ostatnio zmieniony przez Azazel dnia Sob Kwi 25, 2015 12:21 pm, w całości zmieniany 2 razy (Reason for editing : Poprawa polskich znaków.)
Powrót do góry Go down
Astaroth
Astaroth
ARCYKSIĘŻNA DIABELNA


Miano : Astaroth von Reichs [panieńskie von Draelis]
Liczba postów : 57
Join date : 23/02/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 2:11 am

Astaroth nie wiedziała nadal jak zareagować na to wszystko. W dodatku jak dotknęła jedną reką ust swoich nie wiedziała co sądzić o tym wszystkim. Zaczynała się bić z myślami mówiąc, że trzeba z tym zerwać i nie myśleć nigdy więcej o tym. Po chwili usiadła powoli i jedną ręką opierała się dwiema rękami o łóżko żeby nie przewrócić przy braciszku, bo co to by było gdyby naprawdę tak stało? Zrozumiałby to że prowokuje jego do jakiś aktów. Asta uśmiechnęła się lekko mówiąc sobie:
- Wiem braciszku, no cóż chyba powinnam wracać do zamku - odpowiedziała lekko do niego myśląc sobie, czy zatrzyma siostrę w tym pokoju. No jeśli braciszkowi by zależało to by nawet na klucz drzwi zamknął. W takim razie jedynie czekała na jego reakcję. Nie chciała mu przeszkadzać przecież bo możliwe że coś w kuźni robił i nie dokończył.
Powrót do góry Go down
Azazel
Azazel
NAMIESTNIK PIEKŁA


Miano : Azazel von Draelis
Liczba postów : 39
Join date : 11/04/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 12:13 pm

Ehh... to wszystko porobiło się dziwne... najpierw się rumieni, potem odpływa w myślach, całuje nagle... Astaroth rozbudzała to, czego chyba nie do końca powinna była rozbudzać. Demon miał jeden, wielki mętlik w głowie i zupełnie nie potrafił uporządkować myśli... pogładził swoje czoło, posłuchał jej dziwnych słów i wyraził swoje oburzenie mimo wszystko spokojnym tonem... dla siostrzyczki starał się być spokojny, żeby tylko się nie bała...
- Najpierw wprowadzasz we mnie niepewność, a teraz chcesz stąd uciec do tamtego zamku... nie ma mowy. Wyjaśnij mi, co się tu w ogóle dzieje? Dlaczego mnie pocałowałaś? -
Westchnął ciężko i po chwili podszedł do swojej siostry i kucnął przed nią.
- Co się dzieje, siostrzyczko? Czym się tak zamartwiasz? Co mnie ominęło? -
Zapytał szczerze zatroskany i patrzył w oczy siostry, a kiedy ta próbowała opuścić swoją głowę, to demon podarł jej podbródek delikatnie swoją dłonią nie chcąc tracić wzrokowego kontaktu. Sam był pogubiony w tym wszystkim po wielu latach, ale pewien był tego, że nie chciał widzeć podłamanej siostrzyczki... nienawidził od zawsze tego widoku, a jego gest na pewno wyglądał znajomo demonicy.
Powrót do góry Go down
Astaroth
Astaroth
ARCYKSIĘŻNA DIABELNA


Miano : Astaroth von Reichs [panieńskie von Draelis]
Liczba postów : 57
Join date : 23/02/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 12:42 pm

Zaskoczona była tym wszystkim, że jednak ją zatrzymał żeby została przy nim? Skąd to można wiedzieć tak naprawdę jedynie sam jej to powie po prostu jak kto jest. Po chwili lekko oczy poszły w jego stronę spoglądając na niego z wielką nieśmiałością dusząc w sobie coś co długo nie mogło trwać.
- Przepraszam, przeszłość we mnie się burzy, niby wszystkie uczucia wracają z powrotem - odpowiedziała spokojnym tonem głosu. Zauważyła wtedy po jakimś czasie jego reakcję, jakby faktycznie zależało mu na tym żeby wyjaśnić niektóre sprawy, które nie zostały zakończone w latach dzieciństwa.
- Ehh.... zniknął mój mąż Nathaniel został porwany przez jakiś bandytów.. w dodatku bez słowa żadnego tak uleciał w powietrze i czuję pustkę ponieważ jak usłyszałam wcześniej to serce mi powoli pękało w szwach - dodała po chwili jak łzy leciały jak spojrzała prosto w oczy brata cała rozpłakana żeby mógł zobaczyć ją w tej sytuacji czy nawet chwili. Nie potrafiła uspokoić się bo nie może czy nawet traci kontrolę nad sobą jakby furia w nią wchodziła.
Powrót do góry Go down
Azazel
Azazel
NAMIESTNIK PIEKŁA


Miano : Azazel von Draelis
Liczba postów : 39
Join date : 11/04/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 12:55 pm

Nie wiedział do końca, co miał powiedzieć siostrze, kiedy ta mówia o przeszłości, niemniej w myślach raczej odczuwał podobnie i... to było niebezpieczne, ale z drugiej strony... kuszące niemożliwie.
Zależało mu, bo... wiele lat minęło, a kiedy Azazel został szkolony na wojownika, to wiele się zmieniło albo zostało niedopowiedziane, nie można tego mimo wszystko zostawić...
Patrzył w jej biedne, zapłakane oczy, kiedy mówiła o tym wszystkim... o jej sytuacji z mężem... W pewnym sensie czuł awersję do tego całego Nathaniela, bo zostawił siostrę i był porwany... ale Azazel przypuszczał, że to mogła być przykrywka. Tak czy inaczej nie liczy się to teraz, liczy się siostrzyczka, która rozpada się w oczach demona. Westchnął cichutko i powiedział do niej szeptem.
- Oj... Biedna Ty... -
I delikatnym ruchem kciuka wycierał biedną twarzyczkę Astaroth z łez, a po chwili przytulił ją do siebie, gładził delikatnie jej plecy i szeptem próbował uspokoić jej emocje. Ciepło, które wydzielał Azazel z całą pewnością było kojące dla demonicy, swoją drogą była w stanie wyczuć bicie serca demona, które raczej było spokojne, choć miejscami miało porywy.
- Spokojnie, siostrzyczko... css... jestem tutaj... nie płacz... css... -
I tak kontynuował w nadziei, że Astaroth się nieco uspokoi. Serce się kraiło demonowi, kiedy Asti była taka smutna... nie potrafił na to patrzeć obojętnie...
Powrót do góry Go down
Astaroth
Astaroth
ARCYKSIĘŻNA DIABELNA


Miano : Astaroth von Reichs [panieńskie von Draelis]
Liczba postów : 57
Join date : 23/02/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 1:11 pm

Wtedy Astaroth spokojnie zaczynała myśleć czy to sen, a może realizm że to się dzieje w tej chwili. Gdy demonica poczuła jego dotyk nie mogła wyrobić w tej sytuacji cały czas miała mętlik uczuć czy to zrobić, a może poczekać. Taka mieszana całych sytuacji ruszyła w jej sercu, że nie wytrzyma tego dłużej jak kilka dobrych minut. Czy będzie tego żałować? Trudno powiedzieć ale zawsze coś w przeszłości ciągnęło nawet to że jak płakała to przyszła kiedyś z poduszką do braciszka łóżka, że zasnąć przy nim jak miała dziwny koszmar. Czemu akurat teraz to się wszystko pokazują obrazy jak top klatka, a może po prostu chcą włączać? Ahh za dużo tych pytań trzeba w końcu na ziemie wylądować.
- Niestety jestem biedna, a no prawda - odpowiedziała spokojnym tonem głosu, zarazem był też bardzo smutny. Jedynie tylko tak mówiła bo została bez męża. Niby co piękne szybko się kończy, ale ma dzieci co trzymają ją przy życiu oraz jej brat który wrócił z krainy zmarłych co ją to bardzo uszczęśliwiło. Wyczuła cały czas jego oddech ciepły i oraz dotyk, które ocierały jej łzy w danej chwili. Po jakimś czasie nie wytrzymała napięcia wręcz do niego przytuliła się czując jego bicie serca. Faktycznie z rodziny tylko od strony ojca ma tylko brata, bo poniektórzy umarli, zginęli co najgorsze zniknęli od tak żeby nie przyznawać się, że mają rodzinę. To takie bez serca. Co ledwo Asta uspokajała się ale była cały czas zaczerwieniona na twarzy nie wiedząc co zrobić... przytulać czy nawet coś głębszego? Miała tylko mętlik w głowie i po chwili wypowiedziała słowa:
- Dziękuję braciszku, już mi lepiej - dodała po chwili z lekkim uśmiechem, jednakże smutek był jakiś w jej sercu ale już mniejszy niż wcześniej. Kiedy nie chcący usta zbliżyły się do jego ust nie wiedziała w danym co zrobić, dlatego szybko skierowała głowę w bok bo ją strasznie to rozproszyła napięta sytuacja.
Powrót do góry Go down
Azazel
Azazel
NAMIESTNIK PIEKŁA


Miano : Azazel von Draelis
Liczba postów : 39
Join date : 11/04/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 1:23 pm

U Azazela włączały sie pierwotne uczucia, ale walczył z nimi... za bardzo obawiał się w tej chwili konsekwencji, więc po prostu... był przy siostrze i ją pocieszał najlepiej, jak mógł sobie pozwolić.
Pamiętał te czasy, kiedy siostrzyczka kładła się obok niego i wtulała, kiedy miała koszmary... jednak nie sądził, że Astaroth będzie coś do tego ciągnąć nawet teraz. Choć z drugiej strony może tęsknota przerodziła się w coś więcej właśnie?
Westchnął cichutko słysząc jej potwierdzenie i po prostu przytulał ją dalej, a po chwili usłyszał podziękowania, wyczuł, że chciała go pocałować, ale nie miał sumienia teraz ją ochrzanić o to... nie była Astaroth w dobrym stanie na takie poważne rozmowy i psucie klimatu, który miał sprawic, żeby demonica sie uśmiechnęła.
Po prostu bez słowa złączył jej dłonie, objął je swoimi i spogląda zmartwionym wzrokiem na biedną siostrzyczkę... Nic się nie zmieniła, a wręcz przeciwnie... Azazel był pewien jedynie tego, że chciał być przy demonicy i dać jej nieco powodów do uśmiechu, ma nadzieję, że uda mu się to.
Powrót do góry Go down
Astaroth
Astaroth
ARCYKSIĘŻNA DIABELNA


Miano : Astaroth von Reichs [panieńskie von Draelis]
Liczba postów : 57
Join date : 23/02/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 8:23 pm

Wyczuła wtedy nieśmiałość swojego brata w danym czasie. Nie wiedziała tak naprawdę co on kombinuje jednakże można rzec udawało mu się ją pocieszać bo jedynie to jej bardzo brakowało w tym czasie kiedy jest załamana psychicznie. Asta rozpływała się w tej chwili wiedząc, czy to prawidłowo iść w tamtą stronę czy czekać jak jej mąż odnajdzie ? Zawsze ją to ciekawiło bo odnosiła wrażenie, że jej mąż ma totalnie dosyć. Odetchnęła głośno robiąc dwa oddechy, poczuła później jego dłoń która splatała jej dłoń. Bardzo zaczerwieniła się przy nim, nie wiedząc co naprawdę czynić w tym momencie. Serce biło bardzo mocno u demonicy. Oczy delikatnie świeciły się spoglądając na niego.
Powrót do góry Go down
Azazel
Azazel
NAMIESTNIK PIEKŁA


Miano : Azazel von Draelis
Liczba postów : 39
Join date : 11/04/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 8:36 pm

Po prostu obejmując jej dłonie przykucnięty spoglądał na strapioną siostrzyczkę, a kiedy zerkała na niego, to obdarzał ją delikatnym uśmiechem. Wyraz twarzy Azazela wobec Astaroth był zupełnie inny, niż zazwyczaj. Demonica mogła ujrzeć w nim demona o dobrym sercu, szczerze kochającym i starającym się dbać o najbliższych najlepiej, jak mógł.
- Siostrzyczko... uśmiechnij się chociaż trochę... zrobisz to dla mnie? -
Zapytał szeptem z wyraźnym, troskliwym wydźwiękiem. Zeszklonymi z radości z bycia przy siostrze oczami spoglądał na nią.
Powrót do góry Go down
Astaroth
Astaroth
ARCYKSIĘŻNA DIABELNA


Miano : Astaroth von Reichs [panieńskie von Draelis]
Liczba postów : 57
Join date : 23/02/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 9:04 pm

Astaroth zaczynała rozmyślać cały czas nad wszystkim co było. Była nieobecna w tej chwili, jak niby głosy wychodziły z kuchni te dziwne zapachy jakby ją zaczynało kręcić żeby coś zjeść ale to nie jest punktem sytuacji. Słyszy dziwne rozmowy innych demonów, miała nadzieję, że to nie jej ojciec, który miałby wrócić do tej posiadłości. Wtedy z myśli wytrącił jej brat Azazel i przestraszyła się lekko:
- Ahh.... eem dobrze - odpowiedziała lekko uśmiechnęła się do niego i nie wiedziała co robić. Wtedy jakby jej druga część życia zaczynała panować nad nią, która nie była aktywna. Po chwili Asta zamilkła bez słowa żadnego wtedy wstała i popchnęła swojego brata na łóżko oraz oplotła swoim ciałem nie dając mu odejść. Po chwili pocałowała swojego brata namiętnie nie przerywając na jakiś czas. Demonica wtedy oderwała się po dłuższym pocałunku szybko otrząsnęła widząc swojego brata jak na nim leży..
- Przepraszam braciszku... nie wiem co mnie wstąpiło - dodała po chwili jak zeszła z niego i skuliła swojego kolana do siebie. Włosy opadły na jej ciało nie wiedząc jaką będzie mieć reakcję brat Azazel. W myślach zaczynała zastanawiać się czy dobrze postąpiła czy nie..? Po prostu teraz bała się spojrzeć w jego oczy i poznać reakcję.
Powrót do góry Go down
Azazel
Azazel
NAMIESTNIK PIEKŁA


Miano : Azazel von Draelis
Liczba postów : 39
Join date : 11/04/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 9:17 pm

Azazel nie miał takich problemów z retrospekcjami w umyśle. Pamiętał wspomnienia, które również miał nieprzyjemnie, ale one tak nie były zagnieżdżone, jak u siostrzyczki. Docisnął nieco jej dłonie, kiedy się przestraszyła, aby podkreślić swoją obecność, że Astaroth jest tutaj bezpieczna i nic złego się tu nie wydarzy. W sumie taka była prawda, bo praktycznie każdy bał się tu wejść.
Uśmiechnął sie szerzej, kiedy demonica zrobiła to samo. Od razu jest lepiej, Azazel był szczęśliwy i zapomniał przez chwilę o pytaniach, jakie miał. Co jak co, ale Astaroth potrafiła zgrabnie uciekać z niektórych tematów, choć zdarzało jej się to również nieświadomie i Azazel zdawał sobie z tego sprawę.
Po chwili jednak Azazel został wepchnięty do łóżka i zanim się obejrzył, to był obezwładniony przez Astaroth, a ich usta złączyły się na jakiś czas. Demon był wyraźnie zszokowany tym, co robi Astaroth. Opierał sie temu, jak mógł, ale demonica była zawzięta i nie pozwoliła demonowi się sprzeciwiać, jednak gdy ostatecznie zawstydziła się swoim czynem i wycofała się, to szczęka demona pełnego szoku była niezmiennie opadnięta. Przez jakiś czas leżąc na łóżku zamarł i nie rozumiał, co się stało... to było... przedziwnie uczuciowe i... Azazela to jednocześnie przerażało i... podniecało. Ale obawiał się konsekwencji tego, do czego prowokuje Astaroth... to jest nie w porządku... a co z dziećmi? Co z tym całym Nathanielem? Zbyt dużo pytań... za mało odpowiedzi...
Po jakimś czasie nie wiedząc, co robić, to po prostu bez słowa usiadł obok Astaroth w tym samym ułożeniu. On sam się pogubił i nie rozumiał w tej chwili swojej siostry... to było dziwne... pierwszy raz tak naprawdę miał problem, żeby ją w pełni zrozumieć... to wszystko robi się... skomplikowane jeszcze bardziej...
Powrót do góry Go down
Astaroth
Astaroth
ARCYKSIĘŻNA DIABELNA


Miano : Astaroth von Reichs [panieńskie von Draelis]
Liczba postów : 57
Join date : 23/02/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 9:27 pm

Po chwili jak została wtulona do swojego brata oparła swoją głowę o jego ramie. Milczała przez cały czas nie wiedziała co powiedzieć, była bardzo zawstydzona jednakże serce mocno biło w tym czasie. Oczy lekko przymrużyła nie wiedząc co naprawdę może oznaczać jej wszystkie reakcje, które działy w tym momencie.
- Emm... nie wiem co powiedzieć - dodała po chwili jak mruknęła do niego krótko. Ręką dotknęła nie chcący o jego i ominęła szybko jak ognia. Zarumieniła się szybko wtedy wstała idąc powoli dotykając framugi balkonu drzwi i powiedziała:
- Od dziecka w Tobie podkochiwałam się - powiedziała coś co w sobie zakopała bo jedynie ojciec na to się nie godził. Musi jedynie to powiedzieć bo nie może tego ukrywać, są dorośli. Zrobiła kilka oddechów w tej sytuacji mając papier ważny z dokumentem Azazela.
- Chcę Ci powiedzieć, że nie mamy wspólnej matki tylko Ojca - powiedziała robiąc grymas twarzy niewinnej istoty, która rzadko ją okazywała bliskim, nie była ani uśmiechnięta ani smutna. Była niewinna i z lekkim niezaniepokojeniem dodała:
- Wiem, możesz być w szoku, ale ojciec ukrywał to przed nami, a ja odnalazłam ten papier i trzymałam go cały czas w szkatułce - dodała po chwili pokazując ten papier. Nie wiedziała jaka będzie reakcja, miała tylko nadzieję, że nie będzie mieć agresywnej i stąd nie wyjdzie.
Powrót do góry Go down
Azazel
Azazel
NAMIESTNIK PIEKŁA


Miano : Azazel von Draelis
Liczba postów : 39
Join date : 11/04/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 9:38 pm

No cóż... mimo to siedział obok niej, westchnął cicho na jej słowa i przypadkowy dotyk. Spoglądał na nią, kiedy wstała i zaczął jej słuchać, a potem... Oj Astaroth bardziej namieszać już nie mogła...
Podkochiwała się!? Inna matka!? Zaginione dokumenty!? Co do kurwich dup się dzieje!? Czemu akurat teraz do kroćset!? I nagle zerwał się z łóżka... zaczął myśleć nad tym, co powiedziała mu siostra... nie wierzy w to, że ona go okłamuje, ale... dlaczego akurat teraz mówi to wszystko? Po jaką cholerę?
Próbował podejść bliżej Astaroth na spokojnie... ale nie wyszło... ostatecznie, kiedy zbliżał się do balkonu, to jego impulsywna złość uruchomiła dosłownie na chwilę jego umiejętność żelaznych pięści i uderzył w ścianę obok wejścia do balkonu, robiąc tam dziurę, po czym zaczął bardzo szybko oddychać i próbował się uspokoić... to wszystko zaczyna go przerastać... za dużo nowości jak na jeden dzień... niech już się skończy do jasnej cholery!
I trwał w takim stanie niezdolny do powiedzenia czegokolwiek...
Powrót do góry Go down
Astaroth
Astaroth
ARCYKSIĘŻNA DIABELNA


Miano : Astaroth von Reichs [panieńskie von Draelis]
Liczba postów : 57
Join date : 23/02/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 9:53 pm

Astaroth miała jednak dobre odczucia, że to nie weźmie tego wszystkiego na spokojnie tylko zawsze nerwowo no cóż po Ojcu. Jedyna rzecz co pamiętała jak była młodsza kiedyś rzucił wazonem matki i dostał niezłą nauczkę od wspólnego ojca.
- Emm braciszku spokojnie - odpowiedziała machając lekko rękami, żeby uspokoił się w końcu. Jednakże to nic nie dało w tym momencie jak usłyszała uderzenie jego ręki w ścianę niedaleko balkonu. No to dziura została zrobiona dobrze, że szafę może przesunąć i
nie będzie widoczna. Nie ważna jest ta dziura zawsze można ją naprawić. Spojrzała się po chwili na swojego brata, widząc jak ciężko oddycha w agresji, która została wywołana tylko przez to że dowiedział się o byciu przyrodnim rodzeństwie. Niespokojnie zaczynała zbliżać swoje ręce widząc pokrwawioną co ją to przeraziło i zarazem przestraszyło:
- Azazel... twoja rana - dodała po chwili widząc rękę zamoczoną w pyle jaki on zrobił poprzez uderzenie jeszcze będzie mieć jakąś chorobę czy coś. Szybko z sukni raczej starej halki pod sukienką , która już dawno miała wyrzucić podarła, żeby szybko zdjąć jego rękę stamtąd. Zrobiła pewnym ruchem, nie bojąc się jego ręki zawinęła jak była nauczona przez mistrzynię medycyny. Mocno nacisnęła mówiąc:
- Wytrzymaj teraz bo ścisnę żeby zawiązać ostatni supełek w bandażu - dodała, ale przedtem przemyła specjalną cieczą, żeby oczyścić ranę i zawinęła tym bandażem.
- Jesteś nieroztropny Azazel... nigdy więcej tego nie rób - powiedziała głosem, podobnym do kogoś czyżby do matki czy jedynie osoba, która bardzo martwi się o bliską osobę? kto tam wie. Astaroth odetchnęła myśląc jak go uspokoić wtedy wiedziała, że to jedyne wyjście z tej sytuacji. Popchnęła swojego brata kierując się na łóżko. Asta lekko rzuciła swojego brata żeby usiadł na skraj łoża wtedy schyliła się i skierowała usta swoje w jego kierunku i pocałowała go namiętnie. W danym momencie zastanawiała się czy to pomoże, czy nie? Bała się jedynie jego reakcji jak zareaguje przez ten pocałunek. Miała tylko nadzieję, że podda się w sytuacji i nie będzie już nerwowy i oddech zejdzie do normy.
Powrót do góry Go down
Azazel
Azazel
NAMIESTNIK PIEKŁA


Miano : Azazel von Draelis
Liczba postów : 39
Join date : 11/04/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 10:13 pm

Jak miał przeżyć spokojnie takie rzeczy? Nie Azazel... oj nie...
Słowa Astaroth do niego nie docierały... w demonie było teraz zbyt wiele emocji... Nie zważając na konsekwencje dorobił się tej dziury i poharatał rękę, no ale co z tego? Dorobił się większych blizn... tak zadrapana ręka, to pikuś w porównaniu do przeżyć demona.
Ostatecznie demonica chciała opatrzyć rękę Azazela... odważna jest biorąc pod uwagę jego emocje...szarpał się niemiłosiernie, a jego oddech wcale nie zwalniał...
- Zostaw to no! Już! -
I nie chciał dać swojej ręki i cały czas sprzeciwiał sie Astaroth, ale ona miała przewagę o taką wiedzę, że miała pewność, że Azazel nie uderzy jej... nigdy tego nie zrobił i nie zrobi... mógł na nią krzyczeć, cokolwiek, ale nigdy nie uderzył i nie uderzy.
Ostatecznie siłą miał opatrzoną rękę... może i częściowo był wdzięczny, ale teraz inne emocje wzięły górę i nie chciały odpuścić... Teraz usłyszał jej słowa o nieroztropności, a złość musiała się ulatywać... niestety kosztem demonicy.
- Daj mi spokój, dobrze!? Przeżyłem gorsze rzeczy... daj mi spokój! Wy...! -
Jego emocjonalna odpowiedź została przerwana poczynaniami Astaroth, która mogła wyczuć wyraźny bunt ze strony swojego połowicznego brata. Nawet pocałunek, który wcześniej szokował demona nic nie dawał... rzucał się, jak opętany. Sprzeciwial się bardzo swojej siostrze, ale po chwili jej starania zaczynały przynosić efekty, bo jej dotyk zaczynał być kojący, ale i tak demon był w silnych emocjach i sprzeciwiał się, choć nie tak mocno, jak wcześniej...
Powrót do góry Go down
Astaroth
Astaroth
ARCYKSIĘŻNA DIABELNA


Miano : Astaroth von Reichs [panieńskie von Draelis]
Liczba postów : 57
Join date : 23/02/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 10:23 pm

Astaroth wtedy zauważyła jak zaczynał burzyć się bardzo strasznie. Nie poddawała się ani chwili, zaczynała go cały czas uspokajać. Przycisnęła bardziej swoimi ustami o jego usta i później. Dziewczyna nie wyrobiła z tego całego zamieszania i krzyknęła:
- Nie rozumiesz, że Kocham Ciebie od dziecka, zrozum w końcu Azazel - odpowiedziała z krzykiem, jak furia w niej się obudziła niczym ogień i mrok, który oplatał całą sytuację niczym kołysanka na wietrze ale to było coś bardziej silniejszego. Asta wtedy przebudziła się do pierwotnego stanu, wiedząc, że niełatwo zrezygnuje.
- Nie dam Ci spokoju, miałbyś mnie zabić tak naprawdę, żeby tak się stało - dodała z krzykiem kolejnym i wtedy pocałowała go namiętnie. Łza lekko poleciała wręcz nie z bezsilności, tylko jakby coś pękło w niej potężnego niczym huragan, który niszczy wszystko po kolei. Nie dawała mu żadnej satysfakcji tylko uczucia przebudziły się i oderwała mówiąc ostatnie słowa:
- Nie obchodzi mnie to, że posiadamy inne matki, ważne jest teraz - dodała po chwili wtulając go do siebie mocno, żeby mógł w końcu się uspokoić. Miała jedyną nadzieję, że uspokoić się teraz jej brat.
Powrót do góry Go down
Azazel
Azazel
NAMIESTNIK PIEKŁA


Miano : Azazel von Draelis
Liczba postów : 39
Join date : 11/04/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 10:36 pm

Ten jej upór... jej drapieżność... odwaga... to wszystko zaczynało oplatać Azazela i w końcu jakieś słowa do niego docierały... to było coś nienormalnego... cały świat zaczynał się znowu wywracać do góry nogami... Dlaczego akurat Azazelowi to się musi zdarzać!?
Ostatecznie demon wyżył sie z przynajmniej w większości jego impulsu i zaczął ulegać coraz bardziej swojej siostrze... nie potrafił odpowiedzieć na żadne jej słowo.
Pieprzę to wszystko... nie mam na to siły...
Powiedział ostatecznie w myślach, a jego ręce przestały walczyć z demonicą... bezwiednie opadły na łóżko, a z pocałunkiem i objęciem również przestał walczyć... było tego wszystkiego za dużo... nie miał siły już sprzeciwiać się swojej siostrze... nie po jej ostatnich słowach... uległ...
Do demona w końcu również doszło, że upór w tej sytuacji nic nie da... bo żeby odrzucić od siebie Astaroth, to musiałby ją skrzywdzić... a tego nie potrafił zrobić... przynajmniej świadomie...
Powrót do góry Go down
Astaroth
Astaroth
ARCYKSIĘŻNA DIABELNA


Miano : Astaroth von Reichs [panieńskie von Draelis]
Liczba postów : 57
Join date : 23/02/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 10:52 pm

Astaroth wyczuwała jego upór cały czas. Nie wiedziała czy w końcu udało się go ujarzmić miała nadzieję, że tak. Po chwili wtulając go do siebie przymrużała oczy cały czas mówiąc:
- Już.. jestem przy Tobie - Odpowiedziała do niego lekko ręką lewą dotykać jego włosów mówiąc cichutko i uśmiechając cieplutko. Kiedy wyczuwała iż przestał się rzucać oznaczało, że nie jest już agresywny i spokojniejszy na tyle spodziewać dziwnej jego reakcji. Wtedy jak ze wszystkich emocji powiedziała w myślach że go kocha to nie potrafiła uwierzyć iż odważyła się w krzyku wypowiedzieć własnemu bratu. Kiedy oddaliła swoje usta nie wiedziała co powiedzieć, była w ogromnym szoku i szybko zerwała się od niego siedząc obok niego. Nie mówiąc nic co poradzić, że znowu stała się lekko nieswoja po tej sytuacji.
Powrót do góry Go down
Azazel
Azazel
NAMIESTNIK PIEKŁA


Miano : Azazel von Draelis
Liczba postów : 39
Join date : 11/04/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 10:59 pm

Jego oddech uspokajał się stopniowo wraz ze spokojnymi słowami siostry... chyba mimo wszystko nie do końca mógł uwierzyc we wszystkie jej słowa, ale nie dziwota, no... dużo informacji otrzymał na raz i nie chciał ich w tej chwili przetwarzać...
Oddaliła usta i zerwała się nieco od niego... a kiedy to zrobiła, to swoimi palcami dotknął swoich ust nie wierząc w to, co się stało... to było takie szczere i... cudowne... Demon ostatecznie spoglądając chwilę na siostrę, zaciągnął ją do siebie w taki sposób, żeby leżała obok niego, a kiedy tak się stało, to wtulił się w nią bardzo delikatnie... chciał w tej chwili się uspokoić... poczuć jej dotyk... zapach... słuchać jej głosu... nie chciał byc taki zły... chciał spokoju... chciał zniknąć z tego świata choć na trochę... przy niej... Jego niewielka ilość łez zaczęła plamić nieco odzież Astaroth, ale chociaż jej braciszek czule się w nią wtulił... na pewno poczuła sie lepiej dzięki temu.
Niby jego milczenie powinno być krępujące, ale może i lepiej, że się nie odzywał, a na wszystko odpowiadał gestami?
Powrót do góry Go down
Astaroth
Astaroth
ARCYKSIĘŻNA DIABELNA


Miano : Astaroth von Reichs [panieńskie von Draelis]
Liczba postów : 57
Join date : 23/02/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 11:07 pm

Astaroth spokojnie wtedy zauważyła jego reakcję trudno nie było zauważyć, że jej brat był bardzo zaskoczony tym co ona uczyniła w tej sytuacji. Po chwili zmieniając swoją pozycję siedzenia została wciągnięta w wir ale nie wiadomo rzecz jaki miała dziwne odczucia czy przypadkiem coś spróbuje jej zrobić? Nie, wręcz przeciwnie. Kiedy ujrzała jego wyraz twarzy była roztargniona w każdym ułamku sekundy w przemiłej sytuacji. Po tym ujrzała reakcję swojego brata, który zaczynał zbliżać się wtulając w jej ciało co bardzo ją zaskoczyło ale przecież to było wręcz urocze w wykonaniu Azazela. Asta po chwili objęła ramionami swojego braciszka i zaczynała bawić się opuszkami paznokci w jego włosy delikatnie czubki pasemek.
- Miękkie włosy masz, tak jak kiedyś - dodała do niego. Lekko podbródek swój ułożyła jego głowie wtulając się nie wiedząc czy on nie zaśnie. Po jakimś czasie usłyszała jak zaczyna płakać i powiedziała:
- No już, nie płacz braciszku, jest już wszystko dobrze, zaufaj mi - dodała po chwili znów jak zniżyła swoje usta i dała całusa w czółko jak czyniła kiedyś. Miała jedynie nadzieję, że braciszek uspokoi się w tej sytuacji. Mógł nawet poczuć bijące ciepło z jej ciała, a tym bardziej serce, które przyspiesza co dany czas.
Powrót do góry Go down
Azazel
Azazel
NAMIESTNIK PIEKŁA


Miano : Azazel von Draelis
Liczba postów : 39
Join date : 11/04/2015

Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth EmptySob Kwi 25, 2015 11:20 pm

Azazel chciał teraz przede wszystkim jej bliskości, dzięki czemu zapomni chociaż na chwilę o całym świecie... taka prawda...
Z każdą sekundą oddychał coraz spokojniej, a ruchy jej rąk sprawiały, że wcześniej rozzłoszczony demon w rękach Astaroth stał się bardzo potulny... to było niesamowite, co ona potrafiła z nim zrobić...
Po chwili również w końcu przerwał impulsywny płacz i demonica mogła wyczuć po tym, jak go ucałowała w czółko, że Azazel bardzo głęboko oddychał blisko jej ciała... heh... najwyraźniej delektował się teraz jej zapachem... na pewno było jej miło, czując to. W tym samym czasie spokojnie wysłuchiwał bicia jej serca... uspokajał się dosłownie w jej rękach... tylko ona potrafiła to zrobić... W końcu zebrał siły na to, żeby jej coś powiedzieć, choć zrobił to szeptem.
- Chcę tu zostać... z Tobą... Twój zapach działa na mnie równie silnie, co kiedyś... -
A kiedy to powiedział, to jego twarz jakoś tak odruchowo znalazła się w okolicach dekoltu demonicy i mogła tam czuć ciepły oddech Azazela, który delektował sie jej zapachem właśnie z tamtych okolic... Demon nieświadom był tego, jak mogła zareagować jego siostra. Naprawdę... W tej chwili nie do końca był sobą i taką jego stronę znała tak naprawdę jedynie Astaroth...
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Pokój Astaroth Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Astaroth   Pokój Astaroth Empty

Powrót do góry Go down
 

Pokój Astaroth

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: VENDICARE (100%) :: Góry Abismo :: Ognisty Wulkan :: Posiadłość von Draelis-