Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.



 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Kuźnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Azazel
Azazel
NAMIESTNIK PIEKŁA


Miano : Azazel von Draelis
Liczba postów : 39
Join date : 11/04/2015

Kuźnia - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Kuźnia   Kuźnia - Page 2 EmptySob Kwi 18, 2015 2:18 pm

Spodobała mu się reakcja Ashtari. Właśnie tego chciał, żeby było miło i radośnie. Demon naprawdę mnóstwo przecierpiał i marzył o normalności, miłości, czułości, bliskości... czuje, że to wszystko nadejdzie, że jest to wszystko coraz bliższe jemu, że otrzyma to wszystko od życia w swoim czasie... Wielu rzeczy nie wiedział i będzie czas, że się dowie i otrzyma odpowiedzi na wszystkie pytania, żeby potem móc ujawnić sie światu, ale zaczął wierzyć w to, że chwile takie, jak ta teraz, to tylko początek lepszego życia.
"Kochane szkraby"... Jak to miło brzmiało z jej ust... Azazel jest spokojny teraz i zapomniał o wszystkim, co się działo jeszcze przed chwilą, kiedy płakał i smucił się, a chwila uścisku dawała mnóstwo ukojenia... Teraz liczy się ukochana siostra i jej córka!
Ahh, te dziewczyny, jedna go czochra, druga bawi się jego włosami, pokręcił delikatnie głową, żeby nie zepsuć Ashtari zabawę, roześmiał się delikatnie i spojrzał na swoją siostrzyczkę.
- Aż mi się przypomniało, kiedy mi robiłaś z włosów warkoczyki. Ciekawe czy Twoja córeczka Cię przebije w tym. -
Wytknął Astaroth język w kontrze, żeby się podroczyć. W sumie, to miło mu było, kiedy Ashtari zaczęła się bawić jego włosami... to było dla niego miłe na swój sposób i potraktował to jako swoisty znak zaufania. Bardzo dobrze. Ehh... aż Azazelowi wróciły pragnienia bycia ojcem... chciał nim zostać po powrocie z Krwawej Wojny... ale życie chciało inaczej. Niemniej trzeba być w wierze, że jeszcze życie obdarzy demona czymś dobrym.
Może i Astaroth jest przybita pewnymi rzeczami, ale dzieci to skarb! A Ashtari była taka podobna do Astaroth i do tego jeszcze była dzieckiem... ileż radości potrafi dać taki mały szkrab... niewielu chyba umie to docenić. Azazel w każdym razie dostrzegał to i doceniał, był rozweselany teraz przez 2 dziewczynki, którą wcześniej bardzo kochał i którą jeszcze pokocha.
Usłyszał słowa dziewczynki, ostentacyjnie zaczął się zastanawiać i odpowiedział jednocześnie zerkając na siostrzyczkę i się do niej szczerze uśmiechał, co by nie uciekła. Skoro odnalazła brata, to niech sie nie waży bezczelnie tu uciekać teraz!
- Nudzi Ci się, co? A co byś chciała porobić? Może niech mama coś podpowie, hm? -
I w tej chwili oczy Azazela wymownie spoglądają na Astaroth wierząc, że zostanie tu z nim jeszcze trochę... niech ona nie odchodzi... nie teraz... Azazel chce być teraz z nimi. Chce zapomnieć o wszystkim, co złe.
Powrót do góry Go down
Astaroth
Astaroth
ARCYKSIĘŻNA DIABELNA


Miano : Astaroth von Reichs [panieńskie von Draelis]
Liczba postów : 57
Join date : 23/02/2015

Kuźnia - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Kuźnia   Kuźnia - Page 2 EmptySob Kwi 18, 2015 2:32 pm

Astaroth wtedy jak była spokojniejsza o wiele, zapominając co ją trapi chce w końcu normalnie żyć, z rodzinką którą odnalazła w końcu. Jeszcze Shirei'a brakuje na dobrą sprawę, chciałaby żeby jej mąż go też poznał, ale jednak to nie zdarzy się, a szkoda naprawdę. Spokojnie odetchnęła z uśmiechem na twarzy do dwójki, wtedy usłyszała jego zdanie na temat warkoczyków i zaśmiała się przy nim wesoło zatykając lekko ręką usta oraz przymrużyła oczy przy nich:
- haha, pamiętam co to było.. wyglądałeś jak drzewo - odparła z uśmiechem, na twarzy patrząc na dwa szkraby. Ogólnie myślała w końcu, żeby odbudować matki Carmille organizację, żeby zwalczać przestępczość i walczyć o swoje. A może kiedyś odbuduje portal, który ma prowadzić do Sheor. No cóż chciałaby w końcu odkryć co tam naprawdę się działo, a jak już będzie tam to zabierze swoją córeczkę powinna poznać jej korzenia, ciekawi czy w ogóle Azazel coś pamięta stamtąd. Jak nie, to pomoże mu odzyskać wspomnienia, co ją też zaciekawiło jak była mała to znalazła dokumenty tożsamości Azazela, że nie mają tej samej matki, tylko one obok siebie rodziły, bo Carmille i jej siostra były w tym podobnym czasie w ciąży. Matka była wobec tego bardzo dziwna, że dała się od tak jej ojcu przelecieć i że wyszło z romansu on, ale co poradzić no to jest życie tak? Nie jest za złe mamie czy swojej ciotce.. trzeba żyć dalej i stąpać. Po czasie jak spytali, co chcą teraz robić pomyślała sobie, że trzeba ją znaleźć na ciastko lub lody..
- Hmm co ty na to, że we trójkę pójdziemy na lody ? lub ciastko ? - odparła spytała się na córeczkę i Azazela, uśmiechając cieplutko w ich stronę. Asta nic nie wie tak naprawdę, co się z nią dzieje, raz smutna raz nie, pewnie dlatego, że już wie gdyż jej brat żyje i mogą w końcu polegać.
Powrót do góry Go down
Ashtari
Ashtari


Miano : Ashtari von Reichs
Liczba postów : 52
Join date : 08/04/2015

Kuźnia - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Kuźnia   Kuźnia - Page 2 EmptySob Kwi 18, 2015 4:45 pm

Ona jeszcze nie robiła na głowie Shireia czy kogokolwiek warkoczyków. Słaba była w robieniu fryzur, ponieważ nie przepadała za bawieniem się lalkami. Ona wolała badać ciemne nory w zamku, poznawać ludzi, miejsca i tym podobne. A jeszcze bardziej przeszkadzać w codziennych czynnościach lub pracy.
Obserwowała z zaciekawieniem sprzeczanie się mamy z wujkiem. Zachowywali się jak dzieci, a to napawało ją entuzjazmem. To oznaczało, że kiedy dorośnie to wcale nie będzie taka sztywna. Nawet gdyby miałoby być inaczej to uparłaby się. Tak czy owak było po prostu wesoło i to cieszyło dziewczynkę. Bawiła się dalej jego włosami czasem podziwiając jego roki. Mężczyźni, a szczególnie dorośli mieli takie okazałe i duże. Chwyciła je jakby badała ich strukturę.
Zastanawiała się intensywnie co mogłaby chcieć robić. Ściągnęła brwi i naprawdę bardzo mocno nad tym myślała. W końcu to bardzo poważny dziecięcy dylemat. - No nie wiem... Chciałabym w końcu zobaczyć świat poza zamkiem. Dałoby się to zrobić?- zrobiła maślane oczy do mamy i postarała się jak najbardziej słodko wypowiedzieć te słowa w kierunku matki i wujka. A nóż widelec na to pójdą. Nigdy nie zaszkodziło spróbować swoich sił w przekonywaniu.
Zaraz potem Astaroth podrzuciła swoją propozycję. zareagowała ochoczym kiwaniem głową. - Jestem za! No dalej ruszajmy!- mruknęła zniecierpliwiona. Już nie mogła się doczekać.
Powrót do góry Go down
Azazel
Azazel
NAMIESTNIK PIEKŁA


Miano : Azazel von Draelis
Liczba postów : 39
Join date : 11/04/2015

Kuźnia - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Kuźnia   Kuźnia - Page 2 EmptySob Kwi 18, 2015 4:56 pm

W końcu mógł się przyglądać dojrzałej Astaroth... jaka ona była piękna i kobieca... ile lat ominęło Azazela... ile uczuć do niej czuje, to ona chyba nawet nie ma pojęcia, ale jego oczy mogą częściowo to ujawniać. Azazel wyraźnie nie przestawał ją kochać i bardzo za nią tęsknił... to po prostu było widać... chciałby nadrobić stracony czas... tyle lat...
- Tak... a teraz Ashtari się bawi moimi włosami i rogami. Chyba zostanę jej wierzchowcem. -
Zaśmiał się sam ze swoich słów. Liczył, że jeszcze bardziej rozluźni tym nastrój. Chce teraz czerpać jak najwięcej szczęścia z towarzystwa demonic.
Tak... Te rogi zabiły wielu, Ashtari, ale również były obiektem zabaw Astaroth i kiedy powtarzasz to, co ona kiedyś robiła, to sprawiasz, że Azazel się więcej uśmiecha i jest mu miło. Ehh... te dzieci... jak tu się na nie denerwować... niech się bawi jego włosami i rogami... jest taka słodka...
Wyjście z zamku... ale czy to słuszny wybór? W końcu tyle lat nie miał styczności ze światem... nie wiedział, co się zmieniło, a co nie, nie był gotowy na ten potencjalny szok, ale z drugiej strony... nie chciał zasmucić dziewczyny, a czuł, że Ashtari mogłoby się to nie spodobać, ale nie chciał kłamać i podzielił się swoimi wątpliwościami.
- Ehh... naprawdę cieszę się z tego, że mnie odnalazłaś, siostrzyczko i poznałem Ciebie, Ashtari, ale nie wiem czy to będzie dobry pomysł, żebym tak szybko się ujawnił... przegapiłem dużo lat... wiele rzeczy mnie ominęło... Chętnie bym z wami poszedł, ale nie czuje się pewny, żeby zobaczyć świat po tylu latach... zasiedziałem się tu... -
I posmutniał nieco, co zobaczyły obie dziewczyny. Mogły wyczuć, że chciał teraz spędzać z nimi jak najwięcej czasu, ale nie czuł się gotowy. Może odrobina motywacji da mu siły?
Powrót do góry Go down
Astaroth
Astaroth
ARCYKSIĘŻNA DIABELNA


Miano : Astaroth von Reichs [panieńskie von Draelis]
Liczba postów : 57
Join date : 23/02/2015

Kuźnia - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Kuźnia   Kuźnia - Page 2 EmptySob Kwi 18, 2015 5:12 pm

Astaroth spojrzała się na niego kiedy go posłuchała co ma do powiedzenia. Po chwili zrobiła gest, pomyślenia, wtedy powiedziała jedną rzecz:
- Oczywiście że będziesz wierzchowcem mojej córeczki, bo tak słodko wyglądacie - odparła ze szczerym uśmiechem do nich. Cała była radosna nie potrafiła tego tak ogarnąć, że serce jej mocno biło. W końcu zagościł u niej uśmiech w tej sytuacji. Po chwili usłyszała coś naprawdę smutnego w jego głosie, wyjść z pałacu? Oj tam poradzimy sobie z Ashtari z oczkiem w głowie żeby wyszedł nasz Azazel na ten świat.
- Hmm nie martw się, naprawdę powinieneś wyjść na wierzch, wszystko minęło i jest dobrze, tym bardziej bez obaw, zaufaj nam tym bardziej ucieszysz Ashtari, że pójdziesz z nami na lody i na spacer wspólny rodzinny - odparła z uśmiechem na twarzy do dwójki, mając nadzieje, że też moja córeczka pomoże wyciągnąć go z posiadłości.
Powrót do góry Go down
Ashtari
Ashtari


Miano : Ashtari von Reichs
Liczba postów : 52
Join date : 08/04/2015

Kuźnia - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Kuźnia   Kuźnia - Page 2 EmptyNie Kwi 19, 2015 1:10 pm

Oczy jej się niemal zaświeciły na słowo wierzchowiec. Tak po prawdzie jednego miała, ale przydałby jej się ktoś kto mógłby ją nosić na barana. W wolnych chwilach robił to Shirei, ale teraz dodatkowo okazywało się, że ma również wujka. Nie mogłaby nie skorzystać z takiej okazji.
Już miała wielką nadzieję, że wyjdą z tego niefajnego miejsca i zobaczą coś ekscytującego. Albo zrobią coś równie ciekawego. A tu w jednej chwili wujcio Azazio musiał wszystko zniszczyć. Brzydko, oj brzydko.
Uniosła się nieco na kolanach, które opierała o plecy ojca chrzestnego. Przytrzymała się jego rogów i zwiesił głowę przed nim w taki sposób, że widziała jego twarz do góry nogami. Zrobiła wielką podkówkę pokazując swoje wielkie niezadowolenie i rozczarowanie. Zaraz potem ściągnęła brwi i groźnie zerkała Azazelowi w oczy. - Nieładnie tak mi odmawiać. Idziemy na super spacer i koniec. Mama tak powiedziała i ja tak mówię- ogłosiła to wszem i wobec. Nie będzie się chyba kłócił z tak uroczym, a zarazem nie znoszącym sprzeciwu dzieckiem. - No właśnie. A skoro wujcio się zasiedział to czas się ruszyć, bo zostanie zgredem- założyła raczki na klatce piersiowej. Dopingowała gorąco także mamie. Może jej też uda się przekonać demona, żeby poszedł razem z nimi? No, bo przecież innego scenariusza sobie nie wyobrażała.
Szybko wróciła do swojej dalszej pozycji i grzecznie siedziała na długowłosym czekając na jego odpowiedź. I nie chciała się zawieźć. W końcu szykował się wspaniały dzień i mieli spędzić go w trójkę, a nie we dwójkę. A Ashtari nie da spokoju póki nie osiągnie swojego celu. Była uparta jak osioł, ale co można było na to poradzić. Chciała zabawy dla siebie, ale także chciała rozruszać tych dorosłych, ponieważ na co dzień są zbyt poważni. Każdy od czasu do czasu potrzebuje rozrywki!
Powrót do góry Go down
Azazel
Azazel
NAMIESTNIK PIEKŁA


Miano : Azazel von Draelis
Liczba postów : 39
Join date : 11/04/2015

Kuźnia - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Kuźnia   Kuźnia - Page 2 EmptyNie Kwi 19, 2015 5:02 pm

Pokręcił głową i uśmiechnął się delikatnie na słowa potwierdzające Astaroth. Mówiła tak ponętnie wtedy, że nie umiał się nie zgodzić na ten wyrok, jaki na niego spadł, a i wyczuł, że małej demonicy to się spodoba, więc... no cóż. Azazel stał się wierzchowcem Ashtari!
Oho! Swoją drogą coś na nim kombinuje i... ostatecznie zobaczył jej twarzyczkę... bardzo niezadowoloną. Oj... Przełknął ślinę słysząc jej słowa... nie miał wyjścia... 2 na 1. Będzie na ich.
- No dobra... pójdę z wami, skoro tak chcecie, ale nie zostawiajcie mnie obie, jak wyjdziemy, dobrze? Nie chcę być zgredem, jak to powiedziała Ashtari. -
Uśmiechnął się delikatnie, bo mimo wszystko bał się nieco tego wyjścia, ale wiedział, że ma towarzystwo wspaniałych kiobiet, spojrzał na Astaroth i zastanawiał się czy ona złapie go za rękę i poprowadzi czy co dalej. W końcu zobaczyła, że jej brat zgodził się na wspólny wypad po latach, co zamierza dorosła demonica?
Powrót do góry Go down
Astaroth
Astaroth
ARCYKSIĘŻNA DIABELNA


Miano : Astaroth von Reichs [panieńskie von Draelis]
Liczba postów : 57
Join date : 23/02/2015

Kuźnia - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Kuźnia   Kuźnia - Page 2 EmptyNie Kwi 19, 2015 5:17 pm

Astaroth wtedy zaśmiała się zacnie przy nim, normalnie nie potrafiła przestać jak zatykała jedną ręką swoje usta. Puściła oczko do dwójki wiedząc, że nie ma on żadnego wyjścia dlatego dobrze sprawiła moja córeczka w tej sytuacji.
- Moja krew moja kochana córeczko - odparła dumnie do swojej córeczki, jak delikatnie ją dotknęła ręką pokazując że jest z niej bardzo zadowolona. Oczy fioletowe szkarłatne pokazały się przy Azazelu, wręcz niewinne spojrzenie było. W duszy zaczerwieniła się nieśmiało dlatego nie mogła dalej tego okazywać zrobiła jedynie jeden oddech niezauważalny. Po chwili uśmiechnęła się do nich.
- No to w takim razie ruszamy w drogę - odparła radosnym tonem głosu. Dla radości swojej córce chciała ją przepuścić z wujaszkiem Azazelem, który stał się wierzchowcem. Czasami wyobrażała, że to mógłby być jej mąż, ale co poradzić tak nie jest. Nie jest najgorzej gdyż wróciła z wyprawy oraz brat wrócił po tylu latach może w końcu normalnie żyć czyż nie? Asta jedynie chciała dla dobra swoich dzieci Ashtari i Shirei, mając też nadzieję, że jej syn nie będzie samotny jak ona jest teraz bo to najgorsza rzecz jaka może być na tym świecie. Miała minę zamyśloną skupiając się w jeden punkt w kuźni. Szybko otrząsnęła się przy nich:
- Przepraszam, zamyśliłam się, ale to nic takiego - zaśmiała się przy nich, lekko mając nadzieję, że nie zauważą jej spięcia cielesnego i psychicznego.
- No to córeczko i Braciszku prowadźcie - odparła radosnym głosem, łącząc dwie dłonie ze sobą. Jedynie czekała na reakcję swoich szkrabów.
Powrót do góry Go down
Ashtari
Ashtari


Miano : Ashtari von Reichs
Liczba postów : 52
Join date : 08/04/2015

Kuźnia - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Kuźnia   Kuźnia - Page 2 EmptyPon Kwi 20, 2015 11:36 am

I właśnie takiej odpowiedzi oczekiwała. Uśmiechnęła się szeroko do siebie. Czyli jednak udało się jej wraz z pomocą mamy namówić demona na spacer. Już myślała, że nigdy się nie doczeka. Nie wiedziała, dlaczego mężczyzna tak bardzo bał się wyjścia stąd. Może nie będzie dane jej się dowiedzieć. Najważniejsze, że po prostu mogli spędzić ten dzień ciekawie. Nic istotniejszego dla dziewczynki nie było.
Kiedy mama stwierdziła, że jest do niej podoba ciemnowłosa uśmiechnęła się od ucha do ucha. Jeszcze niewiele o życiu wiedziała, ale takie wypowiedzi uznawała za komplementy. Usadowiła się wygodnie na Azazelu, zmieniając delikatnie pozycję. Tak, że teraz siedziała na jego karku, a nogi swobodnie zwisały jej wzdłuż klatki piersiowej ciemnowłosego. Chwyciła mocno i pewnie jego rogi. Lekko stuknęła piętą o jego klatkę. - No to wio wujciu Azaziu! Jedziemy podbijać świat- była tak podekscytowana, że ledwo siedziała na demonie. Chciała zobaczyć najlepiej wszystko od razu. Cały świat stał przed nią otworem, ale dopiero teraz mogła zobaczyć coś więcej niż komnaty i korytarze pałacu.
[zt x3]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Kuźnia - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Kuźnia   Kuźnia - Page 2 Empty

Powrót do góry Go down
 

Kuźnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: VENDICARE (100%) :: Góry Abismo :: Ognisty Wulkan :: Posiadłość von Draelis-