Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.



 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Pokój Zerrave

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Zerrave
Zerrave
PANI ZŁODZIEI


Miano : Zerrave
Liczba postów : 20
Join date : 26/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyPon Mar 02, 2015 1:20 pm

Wchodząc do środka niech nie zdziwi cię ilość skrzyń i szkatułek, w których trzyma swoje skarby. Po lewej od wejścia są kolejne drzwi, za którymi znajduje się łazienka z wanną, ubikacją oraz umywalką. Obok drzwi znajduje się komoda z ubraniami Zerri. Nad nim ogromne lustro, w którym odbija się wielkie łóżko, okryte wszelakimi rodzajami futer z zwierząt, które sama upolowała na rynku i potrafiła poświęcić porę obiadową, aby wytargować niższą cenę (mimo, iż już sprzedawca spuścił z ceny). Na przeciwko wejścia do pokoju znajduje się okno z parapetem, na którym czasem zdarza się Zerrave usnąć. Widokiem z okna jest plac ćwiczebny. W pokoju znajduje się jeszcze krzesło, które smoczyca po prostu chciała mieć bez jakiegokolwiek powodu. Zazwyczaj stoi ono koło komody, ale Zerri często je przesuwa i zostawia w różnych miejscach. Oprócz tego nic innego nie rzuca się w oczy, ale chcąc w razie czego ocalić swoje skarby Zerrave pochowała w przeróżnych miejscach w pokoju woreczki z drobiazgami.
Powrót do góry Go down
Malcalen
Malcalen
BYŁY KSIĄŻĘ THANGALDAROS


Miano : Malcalen Akuma Vi Draak
Liczba postów : 39
Join date : 19/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyNie Kwi 12, 2015 6:38 pm

Malcalen nagle zrobił wręcz wjazd z buta do pokoju Zerri, ale to dla tego, że Natsu miał na rękach, więc tylko nogi mu pozostały. Drzwi otworzyły się z niemałym impetem, a Malcalen na nic nie zważając szedł w kierunku łóżka Zerrave, rzucił tylko przelotne.
-Siemka Zerriś - Gdy był już wystarczająco łóżka, nawet nie zważając na pytania, protesty, krzyki, i to co robi jego kompanka "położył" Nathaniela na łóżku. Następnie odwrócił się w kierunku dziewczyny, i z ciepłym, szerokim, ale i też nieco złośliwym uśmiechem oznajmił.
- Jako, że tak dobrze zajęłaś się kiedyś mną, to teraz pozostawiam tą mendę w twoich rękach. -  Zapewne jej to nie odpowiadało, ale tak samo Malcalenowi, w ogóle był zły, że ta sierota dała się tak poturbować, a potem dziwnym trafem znalazł się pod jego... dobra, ich domem. Czemu kurde szukał pomocy tutaj, a nie w zamku, gdzie jest masa medyków, i nie tylko tych osób które mogą mu pomóc.

_________________________________________________________




MG




Natsu jest nieprzytomny, tak więc postów nie pisze.
Powrót do góry Go down
Zerrave
Zerrave
PANI ZŁODZIEI


Miano : Zerrave
Liczba postów : 20
Join date : 26/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyNie Kwi 12, 2015 7:15 pm

Dzień zaczął się pięknie. Delikatne muśnięcia promieni słońca, które przebijały się przez zasłony okienne, przebudziły Zerrave, która wyjątkowo wstała wypoczęta i wyspana. Wręcz z uśmiechem na twarzy przywitała nowy dzień, otwierając okno szeroko, aby świeże powietrze mogło wypełnić jej pokój. Po czym udała się na szybką kąpiel. Jednakże podczas relaksu wyczuła obecność jakiegoś smoka i to nie był Chmurka. Owinięta w ręcznik wyszła z łazienki i przez chwilę nasłuchiwała co się dzieje. Jakiś delikatny hałas na dole, tak jakby ktoś się poślizgnął. Znowu cisza. Zerri wzruszyła ramionami i podchodząc do szafy, wyciągnęła swoje ciuchy. Założyła dół, więc teraz kolej na górę, lecz gdy biustonosz miała w połowie założony na swoich piersiach, ktoś z impetem wszedł do niej do pokoju. Kto mógłby to być inny jak nie Mal. W duchu westchnęła, myśląc, iż przyszedł znów prosić o ogień, ale kiedy spojrzała na przyjaciela nieźle ją zmurowało. Niósł jakiegoś nieprzytomnego kolesia. Automatycznie mu odpowiedziała na przywitanie, nie ukrywając swojego zdumienia. Jednak szybko się obudziła, gdy zrozumiała w jakim kierunku on zmierza. Do jej kochanego łóżka!
- Mal chyba sobie żartujesz! Nie idź tam! Nie na moje futra!!!
Ściągnęła tyle ile tylko mogła, zanim czerwonowłosy został "płożony" na jej posłanie. Zerri powstrzymywała się, aby nie zedrzeć z twarzy przyjaciela tego jego ciepłego uśmiechu, a jego prośba nie ukrywając, nie spodobała jej się. A dzień zapowiadał się wspaniale. Nawet myślała o miłym spacerku po śniadaniu. Jednak co mogła zrobić? Przecież mu nie odmówi. Z pierwszej szuflady w komodzie wyciągnęła bandaże oraz małe pudełeczko, w którym znajdowała się paćka zrobiona z ziół leczniczych, które pomagały w regeneracji ran ciętych. Podeszła do rannego i zaczęła oglądać jego rany. Nie wyglądały dobrze.
- Wygląda to okropnie i coś czuję, że będę musiała znaleźć sobie miejsce do spania- spojrzała na przyjaciela z lekką irytacją.- Patrząc na jego rany będę musiała uzupełnić spore zapasy ziół po wyleczeniu. A pamiętaj, że moje usługi nie są tanie, więc Mal podaj mi krzesło i zrób mi coś do jedzenia. I tak w ogóle znasz go? Musiał wkopać się w niezłe tarapaty.
Powrót do góry Go down
Malcalen
Malcalen
BYŁY KSIĄŻĘ THANGALDAROS


Miano : Malcalen Akuma Vi Draak
Liczba postów : 39
Join date : 19/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyNie Kwi 12, 2015 7:41 pm

Zaraz gdy skończył mówić, spostrzegł, że Zerrave nie do końca ubrała stanik, ale póki co to przemilczał, był facetem, więc czemu nie wykorzystać okazji? Tym bardziej Mal, tego jak dla niego nigdy dość, tak samo jak i tych dalszych rzeczy.
Dobrze wiedział, że Zerrave była na niego zła, ale wiedział też, że nic mu nie zrobi, po pierwsze jest jej przełożonym, a po drugie za bardzo się przyjaźnią.
- Nie chce mi się go przenosić, wbrew pozorom nie jest taki lekki, już wolę przenieść twoje graty do innego pokoju - Odparł spokojnie na jej dające do zrozumienia. zdanie, a tym bardziej po jej spojrzeniu. - W każdym bądź razie przepraszam no. - Dodał szybko, nie chciał jej za bardzo denerwować, tym bardziej, że i tak robi dla niego wiele, czasem aż za wiele, a on od siebie daje, może nie mało, ale na pewno mniej niż ona, i mimo, że jest jej przełożonym, więc teoretycznie jest to normalne, to on jakoś źle się z tym czuje.
Gdy wspomniała o jedzeniu, spojrzał na jej piersi i powiedział. - Może załóż jeszcze stanik do końca, zanim ta menda odzyska przytomność - Po czym ponownie się uśmiechnął i dodał - Poza tym mogłabyś kogoś innego zawstydzić, gdyby w ogóle była szansa aby ktoś tu przyszedł. - Następnie wyszedł z pokoju w celu przygotowania dla niej czegoś do jedzenia.
Powrót do góry Go down
Zerrave
Zerrave
PANI ZŁODZIEI


Miano : Zerrave
Liczba postów : 20
Join date : 26/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyNie Kwi 12, 2015 8:31 pm

Dokładnie. Jakby była szansa, żeby jeszcze ktoś tu przyszedł. Jednak nic nie było wiadomo. Może ktoś śledził nieznajomego dla Zerri i jest jeszcze gdzieś w pobliżu? Uśmiechnęła się, gdy Mal wyszedł z pokoju, gdyż przypomniała sobie ich pierwsze spotkanie. Niestety nie zmienia to faktu, że nie odpowiedział na jej pytanie, czy w końcu go zna czy nie. Poprawiła stanik, co się okazało, gdyż kiedy wszystko było na swoim miejscu w ubiorze cała złość przeszła. Co za złośliwość, iż ubiór może tak mocno wpłynąć na jej samopoczucie. Wyciągnęła jeszcze parę ziół z szuflady, które mogłyby się przydać. Pierwsze co to musi jakoś zatamować to krwawienie, bo zaraz żadnego futra jeszcze nie uratuje. Musi wysmarować najcięższe rany, gdyż jej podręczny zapas na wszystko nie starczy. Jednak, aby to zrobić musi go rozebrać z pozostałości ciuchów jakie na nim zostały. Rozebrała rannego, nieprzytomnego faceta, który wykrwawiał się na jej ulubione futra, nie ma to jak poznać kogoś nowego. Pierwsze czym się zajęła to jego bok.
-Jeśli nie zostanie po tym blizna to będę zajebista.
Następnie zajęła się głową, która wyglądała co prawda gorzej niż bok, ale nie krwawiła tak tragicznie jak wysmarowana już rana. Podniosła lekko jego głowę, aby wiedzieć co dokładnie się stało. Z punktu widzenia fizycznego były to rany, które chyba zagoją się jako pierwsze, ale nie wiedziała jakie skutki na nieznajomego mogą mieć i nie dowie się tego dopóki się nie obudzi. Owinęła rany bandażem, po czym wstała ciężko z krzesła i poszła do łazienki, skąd zabrała ostatnie puszki z ziołami. Zostały jeszcze te siedem ran na brzuchu, które są najmniejszym problemem.
- Zostały jeszcze te złamane żebra- powiedziała do siebie.
Jednak nimi zajmie się jak maść z ziół się wchłonie. Tylko musi go teraz owinąć bandażem, choć szkoda zasłonić jego klatę, no ale cóż. Musi i tak poczekać na Mala, bo sama tego nie zrobi.
Powrót do góry Go down
Malcalen
Malcalen
BYŁY KSIĄŻĘ THANGALDAROS


Miano : Malcalen Akuma Vi Draak
Liczba postów : 39
Join date : 19/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyNie Kwi 12, 2015 8:48 pm

Po pewnym czasie wrócił z kilkoma kanapkami z szynką, i sałatą, a na to ser i pomidor. Do tego wodę do popicia. Wszedł tym razem zupełnie normalnie, po drodze widział Zerri wchodzącą z powrotem do pokoju, ale wolał jej nie przeszkadzać, bo znając ją jeszcze wyleci jej z głowy czym dokładnie miała się teraz zająć, którą raną.
Przyłożył tackę z jedzeniem przed nią, gdy wzięła kanapkę, również jedną wziął i położył resztę na komodzie. Co do znajomości, wolał nie mówić, w końcu kto by się tam do takiej mendy pospolitej przyznawał? Ale jeżeli ponowi pytanie, ten jej odpowie.
- Więc co z nim? Będzie żył? - Zapytał biorąc gryza kanapki, musiał przyznać, że całkiem dobrze mu one wyszły, po prostu cud jak na niego. W każdym bądź razie oparł się o jedną ze ścian, jednak w pobliżu kanapek i wody, coby mógł więcej jeść, ewentualnie podawać przyjaciółce.
- Ile potrwa jego leczenie? - Dodał po chwili. Musiał się tych rzeczy dowiedzieć, nie żeby się przejmował, ale po nie wiedział z kim teraz będzie pił, jak nie z Nathanielem. Cóż, na pewno pierwsze co zrobi po tym jak ten debil odzyska przytomność będzie spytanie się co mu się stało, jak i kto doprowadził go do tego stanu.
Powrót do góry Go down
Zerrave
Zerrave
PANI ZŁODZIEI


Miano : Zerrave
Liczba postów : 20
Join date : 26/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyNie Kwi 12, 2015 9:09 pm

Kiedy do pokoju wszedł Mal, Zerri przypomniała sobie o głodzie. Chwyciła od razu kanapkę, gdy pojawiły się przed nią. Spojrzała na przyjaciela, gdy zadał jej pierwsze pytanie, a w jej oczach była niepewność. Nie była żadnym lekarzem, więc za dobrze nie mogła określić jego stan. Westchnęła i spojrzała na nieznajomego. Nie zamierzała powtarzać pytania, czy się znają, bo wiedziała, że jeśli Mal nie odpowiedział za pierwszym razem ma jakieś swoje sposoby.
- Nałożyłam maść z ziół leczniczych oraz przeciwbólowych, aby jak się obudzi nie czuł dodatkowego ciężaru, ale czy w ogóle się obudzi to nie wiem... Trudno jest mi określić, jego bok nie wygląda za ciekawie, a rana na głowie może nam dodać problemów, bo nie wiem z jakimi skutkami ubocznymi może się obudzić. Może zapomni jak się mówi, albo co gorsza w ogóle nie będzie niczego pamiętał. Trzeba być dobrzej myśli, że będzie wszystko dobrze.
Wzięła kolejny gryz kanapki, który szybko przełknęła i jękiem wyraziła swoje niezadowolenie. Tak jest jak się smaruje kogoś ziołami, a później się nie umyje rąk. Złapała za szklankę i wypiła wszystko za jednym razem.
- Co do leczenia to potrwa ono tak długo dopóki się nie obudzi i nie powie mi niczego więcej. Zostały jeszcze jego połamane żebra, ale to później. Choć musisz go trochę podnieść, abym mogła go owinąć bandażami.
Chwyciła za leżące na ziemi pojemniki i wchodząc na łóżko, uklęknęła nad Natsu, aby móc z łatwością go owinąć.
Powrót do góry Go down
Malcalen
Malcalen
BYŁY KSIĄŻĘ THANGALDAROS


Miano : Malcalen Akuma Vi Draak
Liczba postów : 39
Join date : 19/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyNie Kwi 12, 2015 9:30 pm

Malcalen dokładnie słuchał wszystkiego co ona mówi, nie wiele z tego rozumiał, kompletnie się na tym nie zna, wie tyle, że Zerrave nie miała pewności co do odpowiedzi na jego pytanie, oraz, że jest z nim źle. Co za idiota, tak bardzo się wpakować. Cóż, kiedy skończyła mówić nic nie odpowiedział, tylko się nieco zamyślił. Wyrwało go z zamyślenia następne polecenie, czy raczej prośba o pomoc.
Początkowo nie bardzo wiedział co ma robić, lecz gdy zajęła swoją pozycję domyślił, się o co chodzi. tak więc wszedł na łóżko, za Natsu, chwycił za barki, i podniósł do góry, znaczy zmienił jego pozycję na siedzącą. W tym momencie nagle się odezwał.
- Dziękuję - Dopiero sobie uświadomił jak ciężko musiała mieć z nim kiedy to Clouds przyniósł ledwo żywego Mala, w podobnym stanie, w końcu musiała sobie wtedy sama poradzić z tym wszystkim, właśnie z tego typu bandażowaniem. Dla tego poczuł dużą potrzebę podziękowania.
- I przepraszam - Dodał po chwili. Dziękował i przepraszał oczywiście za to samo , w jednym słowie można to określić tylko tak. Za problem, którego jej przysporzył swego czasu. Choć nie była to bezpośrednio jego wina, niemniej smok mógł zanieść go do zamku, ale Mal poprosił Lorda by ten poleciał z nim do Zerrave.
Powrót do góry Go down
Zerrave
Zerrave
PANI ZŁODZIEI


Miano : Zerrave
Liczba postów : 20
Join date : 26/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyNie Kwi 12, 2015 9:52 pm

Kiedy mężczyzna znalazł się w pozycji siedzącej, pochyliła się, aby zacząć go bandażować, lecz gdy usłyszała słowa Mala. Wyprostowała się i przechyliła delikatnie głowę na bok, bo nie zrozumiała za co te nagłe zwroty grzecznościowe u niego.
- Przecież nie wyleczyłam jeszcze twojego znajomego.
Znajomego? Czemu tak powiedziała? Przecież Mal nic nie powiedział jej o swoich relacjach z nieznajomym. Intuicja? Czy fakt, iż ludzie najmniej chcą się dzielić informacjami o swoich znajomych?
- Jeśli odzyskałby przytomność to rozumiem twoje podziękowania, a przeprosiny rozumiem za to, iż jako prezent urodzinowy przyprowadziłeś mi ranne zwierzątko.
Nachyliła się ponownie nad mężczyzną i zaczęła go bandażować. Chwilę myślała nad tymi słowami. To prawda, że polegają na sobie i nikomu nie przyszło do głowy dziękować czy przepraszać, więc nagłe wyznanie szefuńcia Zerri nieźle zdziwiło. Może ona też powinna coś takiego powiedzieć?
- To ja dziękuje. Można powiedzieć, że się mną zaopiekowałeś oraz zaufałeś. To ja powinnam ci podziękować, że tego pamiętnego dnia kiedy się pierwszy raz poznaliśmy zaproponowałeś mi dołączenie do Hametsu.
Kiedy kulka bandażu znalazła się obok niej, znów się wyprostowała i położyła ją tak, żeby nigdzie nie uciekła. Podniosła prawą dłoń nieprzytomnego i zdejmując jeden z pierścieni mężczyzny uśmiechnęła się do Mala.
- I wybacz mi Mal, że właśnie okradam twojego nieprzytomnego przystojniaczka, ale po prostu ten pierścień rzucił mi się w oczy- wręcz mrugnęła do niego
Powrót do góry Go down
Malcalen
Malcalen
BYŁY KSIĄŻĘ THANGALDAROS


Miano : Malcalen Akuma Vi Draak
Liczba postów : 39
Join date : 19/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyNie Kwi 12, 2015 10:05 pm

Od razu chciał przerwać i wytłumaczyć o co dokładnie mu chodziło, ale zaczęła mówić dalej zanim to zrobił, więc nie chciał jej przerywać, tak więc pozwolił jej dokończyć.
- Nic nie szkodzi, w końcu to ty - Odparł wpierw z uśmiechem na jej przeprosiny odnośnie okradania. Zaraz po tym kontynuował.
- Nie do końca o to mi chodziło. Dziękuję, że się mną zajęłaś, kiedy ja byłem w podobnym stanie, przecież teoretycznie nie musiałaś, a przepraszam za kłopot jakiego ci przysporzyłem, przecież nie miał wówczas kto tobie pomóc tak jak ja teraz. - Co do jej urodzin nic nie odpowiedział, oczywiście, że nie taki był jego prezent, miał coś zupełnie lepszego, ale wolał jej zrobić niespodziankę, tak więc, przemilczał tą sprawę.
Racja w pewnym sensie się nią zaopiekował, ale co to do tego, że ona uratowała mu życie. Gdyby się nim nie zajęła to zanim Clouds wróciłby do zamku, Mal już by był martwy. Wtedy też nie znali się tak długo i dobrze, tak więc nie miała aż takiego powodu aby się nim zająć. Mogła przecież go zostawić. W prawdzie Zerri nie jest takim typem człowieka, no ale mimo wszystko, różnie może się potoczyć.
Powrót do góry Go down
Zerrave
Zerrave
PANI ZŁODZIEI


Miano : Zerrave
Liczba postów : 20
Join date : 26/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyNie Kwi 12, 2015 10:26 pm

Włożyła pierścień na palec i ponownie zabrała się do bandażowania, któryś już raz z kolei. Gdy Mal kontynuował, Zerri poczuła się szczęśliwa, że docenia jej wysiłek, ale po dokładnym przemyśleniu bandaż jej wypadł z rąk i przeturlał się na podłogę. Spojrzała początkowo gniewnie na Mala.
- Nie mów tego przy takiej sytuacji, bo brzmisz jakbyś się winił. Jesteśmy kurczę przecież przyjaciółmi, a przyjaciela nie zostawia się w potrzebie. Więc jeśli prosisz mnie o tego typu rzeczy to ja przyjmuję je jako prośbę przyjaciela, a nie jako rozkaz z góry. Dlatego jak będziesz chciał coś takiego powiedzieć to przynajmniej miej przy sobie jakiś kufer piwa.
Przy ostatnim zdaniu szeroko się uśmiechnęła i wystawiła rękę, aby przybił jej żółwika. Jednak nie mogła znieść faktu, iż musieli znaleźć się w takiej sytuacji, aby w końcu o tym porozmawiali, a jest sporo tematów o których mogli by porozmawiać. Coś czuła, że to będzie najdłuższe bandażowanie jakie kiedykolwiek robiła.
- Lecz to nie zmienia faktu, że ktoś będzie musiał ten cały bałagan posprzątać.
Powrót do góry Go down
Malcalen
Malcalen
BYŁY KSIĄŻĘ THANGALDAROS


Miano : Malcalen Akuma Vi Draak
Liczba postów : 39
Join date : 19/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyPon Kwi 13, 2015 5:41 pm

Oczywiście, przybił żółwika, ale niemniej kontynuował, bo jednak czuł się winny, z nikim obecnie nie jest tak blisko jak z nią, nic w tym dziwnego, w końcu to ona spędza z nim najwięcej czasu, bo jednak mieszkają ze sobą, a co za tym idzie do niej się przywiązał najbardziej ze wszystkich, a wcześniej nie mieli aż takich stosunków jak teraz. Tak więc przybijając jej żółwika przycisnął nieco pięść do jej pięści, oczywiście delikatnie.
- No tak, ale wtedy nie byliśmy przyjaciółmi, tak naprawdę ledwo się znaliśmy, a mogłem nie kazać Cloudsowi zabrać mnie do ciebie, do tego miałem na sobie zbroję płytową, i to rozwaloną, kilka kawałków w ciele, i większe rany niż on, a jakoś musiałaś sobie sama poradzić. Wiem teraz jak musiałaś mieć ciężko, niepotrzebnie cię wtedy obciążyłem.
Co do sprzątania, i sprzątać musiała ona, w końcu on nie mógł przez kilka tygodni się ruszyć, więc do tego dochodziła prawie 24 godzinna opieka dzienna, jak on ma się teraz nie czuć winny? Wobec kogo jak kogo, ale Zerrave za dużo dla niego znaczyła, za dużo czasu spędzonego razem.
- Masz rację, jak go przeniesiemy to ci pomogę. - Odparł z szerokim uśmiechem zabierając rękę i wracając do podtrzymywania Natsu. Gdyby go nie trzymał to by wstał i podniósł bandaż, ale jak to zrobi, to demon runie na łóżko.
- Co do twojego wcześniejszego pytania, to tak, znam go, i to aż za dobrze, to władca Vendicare. - Postanowił jej odpowiedzieć sam z siebie, po tym wręcz wyżaleniu się.
Powrót do góry Go down
Zerrave
Zerrave
PANI ZŁODZIEI


Miano : Zerrave
Liczba postów : 20
Join date : 26/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyPon Kwi 13, 2015 8:07 pm

Tylko przytakiwała, kiedy to Malcalen dalej się obwiniał za „ciężar” jaki na nią zrzucił po przez opiekę nad nim. Miała ochotę wstać i wyczochrać jego włosy, jednak powstrzymała się, przynajmniej dopóki nie skończy. Wpatrywała się w niego. Sama, gdy przyleciał na smoku ranny, nie rozumiała, czemu akurat poprosił swojego smoka, aby przyniósł go do niej. Przecież gdzie indziej miałby lepszą opiekę oraz zostawieniu w jej rękach jego życia nie miało gwarancji, że skończy się dobrze. Do dziś pamięta jaki stres przechodziła, kiedy musiała wymieniać bandaże, a rany ciągle wyglądały paskudnie. Kiedy musiała go zostawić, aby uzupełnić zapasy ziół, próbowała robić to jak najszybciej. Do tego jeszcze jego późniejsza gorączka, ale czy to wszystko można nazwać „obciążeniem”? W końcu mogła komuś pomóc i to jeszcze osobie, która postawiła jej obiad podczas pierwszego spotkania! Miała tylko nadzieję, że z tym obecnym pacjentem nie będzie także tak źle.
Kiedy już zszedł tematu i zaczął mówić o przeniesieniu, na początku nie wiedziała, na który temat odpowiedzieć. Otrząsnęła się kiedy Mal zabrał rękę, miała już zamiar ponownie poruszyć dawne sprawy, gdy to dowiedziała się od elfa kto tak naprawdę leży na jej łóżku. Jeden kącik ust poszedł jej do góry i delikatnie się zaśmiała. Myślała, że… Nie. Miała nadzieję, że to żart, iż osoba, która leżała na jej posłaniu i poplamiła krwią jej futra to władca demonów. Kolejny facio z góry, który jest ważny w społeczeństwie i jego życie leży w jej rękach?! Albo los chce jej coś powiedzieć, albo trafiła w nie te towarzystwo.
- Mal, mój drogi. Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że osoba, która właśnie zajmuje moje święte miejsce to tak naprawdę władca demonów!!
Jednak zbyt poważna atmosfera, którą już prędzej zrobił wskazywała, iż mówił on w 100% poważnie. Wzięła trzy głębokie wdechy. Po czym spojrzała na bandaż.
- Co to przenoszenia to lepiej nie róbmy tego. Nie wiem w jakim stanie są jeszcze jego żebra. Szczerze to nawet nie wiem czy może być ten twój koleżka w takiej pozycji.
Powrót do góry Go down
Malcalen
Malcalen
BYŁY KSIĄŻĘ THANGALDAROS


Miano : Malcalen Akuma Vi Draak
Liczba postów : 39
Join date : 19/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyPon Kwi 13, 2015 8:21 pm

Faktycznie, może i nie miał gwarancji, ale mimo wszystko postanowił jej zaufać, i to prawdopodobnie nie bez powodu, ale też, jednocześnie, i najwyraźniej słusznie, gdyż jakby nie patrzeć wylizał się, i żyje. Kto wie, być może własnie to wydarzenie najbardziej ich do siebie zbliżyło, i to dzięki niemu Malcalen był w stanie tak bardzo z nią się zaprzyjaźnić.
Odnośnie jej pytania o pochodzenie Reichsa nic nie odpowiedział, tylko spojrzał na nią poważnym wzrokiem, z całą pewnością wystarczyło to aby dać jej do zrozumienia, że jest poważny.Raczej nic dziwnego, że ma do czynienia z takimi szychami kiedy to przyjaźni, i dzieli mieszkanie z kimś równie wysoko postawionym, samo rozpoczęcie tak bliskich kontaktów z księciem jakiegoś państwa zapewni poznanie innych z rodzin królewskich innych państw, a Thangaldaros przecież miało wielo... nawet nie letni, a wiekowy sojusz z demonami, więc tym bardziej chyba nie ma nic w tym dziwnego, że ta dwójka się zna, bawili się razem kiedy jeszcze srali pod siebie, i do tego byle gdzie.
- Okej, ty wiesz lepiej, co do pozycji, to raczej nic mu nie będzie, gdyby miało mu się coś stać od tego, to dawno bym go przypadkowo zabił - Odparł pół żartem. Niejednokrotnie zdarzyło im się bić, albo Malcalen zdenerwowany mu przywalił, względnie rzucił sztyletem czy coś w tym stylu, ale to dla tego, że Nathaniel miał w zwyczaju również Akumę irytować.
Również spojrzał na bandaż, po czym wrócił wzrokiem na nią. - No ja nie mam jak tego podnieść, no chyba, że puszczę go i walnie na łóżko - Oznajmił szybko. W prawdzie łóżko jest raczej miękkie, ale bez futer, a Zerri większość zdjęła, jest nieco twardawo.
Powrót do góry Go down
Zerrave
Zerrave
PANI ZŁODZIEI


Miano : Zerrave
Liczba postów : 20
Join date : 26/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyPon Kwi 13, 2015 9:15 pm

Spojrzała kątem oka na Mal i delikatnie się uśmiechnęła. Może i czerwonowłosy jest wytrzymały, ale Zerrave nie sądziła, że ktokolwiek chciałby obudzić się połamanym jeszcze bardziej.
- Może masz rację.-odparła po czym dodała- Dobra! Dam sobie radę i wygram tą walkę z lenistwem. Tym razem także mu się nie dam- powoli pochyliła się w stronę białej kulki.- Jeśli chodzi o tą sytuację… No wiesz z tym jak to się obwiniasz, to mam dla ciebie radę. Może nie radę, a rozkaz od przyjaciółki- końcówkami palca już sięgała bandaża.- Zamiast ciągle to mówić „przepraszam” czy też się obwiniać, powiedz samo „dziękuje”. Żeby to w przyszłości i ja mogła ci podziękować. Bo mam nadzieję, że przyjdziesz mi z pomocą jeśli będę jej potrzebować- w końcu chwyciła zgubę.- MAM!
Gwałtownie się wyprostowała oraz z szerokim uśmiechem, spojrzała na Mala. Teraz musi dokończyć bandażować rannego, choćby nie wiadomo co! Przecież na komodzie stały jeszcze nie zjedzone kanapki, a były wyjątkowo bardzo dobre jak na coś co zrobił mroczny elf.
Jednakże Zerri nadal zadziwiał fakt, iż jest tak blisko innego władcy niż jej współlokator, do którego już wystarczająco się przyzwyczaiła i często zapomina, iż także jej z wysokiego rodu i takie znajomości między tymi mężczyznami, nie powinien ją dziwić, no ale cóż.
- Powiedz mi jeszcze jak się ten gostek nazywa? Wiesz, podstawowa informacja o pacjencie mile widziane.
W szczególności jak się jest tak blisko fizycznie niego i to jeszcze mężczyzny. Jednak nie mogła dać Malcalenowi zlecić zrobienia opatrunku, bo coś czuła, iż zrobiłoby to jej dwa razy więcej roboty niż ma teraz, więc niech tam spokojnie trzyma nieprzytomnego z tyłu.
Powrót do góry Go down
Malcalen
Malcalen
BYŁY KSIĄŻĘ THANGALDAROS


Miano : Malcalen Akuma Vi Draak
Liczba postów : 39
Join date : 19/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyPon Kwi 13, 2015 9:37 pm

Uśmiechnął się pod nosem słysząc tekst o walce z lenistwem ~"Cała Zerriś" pomyślał, po czym obserwował jak ta próbuje dosięgnąć bandaża, oraz jednocześnie jej słuchał, bo w końcu co innego mógł zrobić? Poza tym jej piersi nigdy mu się nie znudzą, a tak od boku, i w tej pozycji były całkiem nieźle wyeksponowane, mimo, że w staniku który nieco je ograniczał, chyba, wręcz kolejny plus mieszkania z tą Draconką, tym bardziej, że żyją ze sobą tak długo, że jedno z drugim w ogóle już siebie nie wstydzą. Zaraz gdy się wyprostowała Malcalen odparł - Zastanawia mnie tylko jeszcze, jak ty zdjęłaś ze mnie wtedy tą powgniataną, i podziurawioną zbroję, i jak poradziłaś sobie z krwią po wyciąganiu kolejnych kawałków zbroi z ciała, bo to chyba było najgorsze - Zaczął kolejnym pytaniem, a nie odpowiedział na jej przyjacielski rozkaz, gdyż uznał, że milczenie będzie znakiem, że się zgadza, poza tym przed rozpoczęciem swojej wypowiedzi odesłał jej uśmiech.
Cóż, teraz właściwie drow też nie jest kimś wysoko postawionym, pozostało mu jedynie pochodzenie, przecież nawet majątku nie ma, i gdyby sami nie polowali, nie kradli, to przy obecnym "natłoku" pracy, bardzo ciężko byłoby im wyżyć, bo pieniędzy mało. W prawdzie Zerrave mogłaby sprzedać wiele wartościowych rzeczy za masę pieniędzy, czy też wydawać więcej na jedzenie, ale przecież to Zerri, nie oczekujmy przecież niemożliwego, poza tym Akumie odpowiada takie życie, i charakter współlokatorki.
- Nathaniel von Reichs, ale ja wołam na niego Natsu - Odparł już spokojnie, i zwyczajnie.
No oczywiście, że on by opatrunek spieprzył po całości, i trzeba by go od razu zmieniać, gdyż to by była tragedia, już Mumia by lepiej, i schludniej wyglądała. Oprócz wojaczki i kartografii Malcalen zdecydowanie nie miał za wiele talentów, w ogóle mało co potrafił, w końcu prawie wszystko za niego robiła służba, potem tych rzeczy nie potrzebował, a teraz gdy trzeba robić, to nauczył się tylko tego co potrzebne na co dzień.


MG


______________________________________________________________


Natsu wybudza się kilka sekund po ostatnich słowach Malcalena, tak więc nic dotychczas nie słyszał.
Powrót do góry Go down
Natsu
Natsu
BYŁY CESARZ VENDICARE


Miano : Nathaniel "Natsu" von Reichs
Liczba postów : 11
Join date : 23/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyWto Kwi 14, 2015 5:57 pm

Zasyczał z bólu i spróbował otworzyć powieki. Na razie widoczne były tylko rozmazane plamy. Fizycznie musiał być wtedy nieprzytomny albo coś, ale chyba zobaczył przelotnie jakąś damę (zwłaszcza w szczególnej sytuacji, która bardzo mu się spodobała) i zapewne pozostałby z nią na zawsze w piekielnych czeluściach, bo Nathaniel Reichs nie zasługiwał na łaskę zbawienia. Problem był jednak w tym, że demony nie umierają zbyt szybko, a sam widok był nieźle rozmazany i trwał kilka sekund. Potem pochłonęły go ciemności. Minęło sporo czasu, sam nie wiedział, ile. Piekący ból głowy i żeber dał mu do zrozumienia "dalej żyjesz i nawet na czymś, kurna, leżysz". Pierwszy głos, który usłyszał, bez wątpienia należał do Malcalena. Tylko drow potrafił tak wrzeszczeć. Charakterystyczne nawet w momentach epickiego kaca, który dopadał ich po wspólnej hulance...Obaj mieli to od smarkacza. Potrafili wrzeszczeć wniebogłosy, ignorując otoczenie i jego chęci. Skrzywił się niewymownie, próbując się ruszyć. Nie wyszło. Nic zresztą dziwnego, skoro leżał na czymś z deka twardym, a Malowi towarzyszyła kobieta o obezwładniającym głosie, której na razie nie mógł zidentyfikować mimo wyostrzenia się wzroku. Chociaż jakieś tam mgliste skojarzenia z dworem przyjaciela miał.
Chwilowo to wypadałoby dać jakiś znak życia, podziękować przyjacielowi i pani X za ratunek, a potem postarać się nie zawadzać za długo. Głowę dałby - gdyby była cała - że tkwi w ich domu albo kryjówce. Co właściwie się wydarzyło? Jakiś las. Mglisty przebłysk szarości...Czyżby czyjś kaptur? Poza tym nie pamiętał nic. Może jakieś szczątkowe informacje ocalały, lecz nie było ich w nadmiarze.

- Heilig Schatten, ssssso jeeeeeest.... - jęknął z niezadowoleniem. Rozejrzał się dość mętnymi jeszcze oczami po pokoju. Niezłe miejsce, jak dla demona, zwłaszcza że owa dziewczyna prezentowała się interesująco. Mieli sobie z Malem sporo do wyjaśnienia. - Dzięki za pomoc, przyjacielu...Tobie też, pani.


Tę ambitną przemowę Nathaniel przypłacił kolejną falą syknięć z bólu oraz niecierpliwych skrzywień twarzy. Starał się nie ruszać i jednocześnie cokolwiek sobie przypomnieć. W każdym razie nic poza swoimi personaliami oraz Malem nie pamiętał. Kobieta, którą musiał niegdyś z całego siebie kochać...Ile innych wspomnień zniknęło z jego umysłu? Zapewne wiele. Wypuścił powietrze z płuc jak najwolniej, żeby nie zacząć kaszleć. Uśmiechnął się słabo. Zapewne dziwny smok, którego w tym momencie nie kojarzył, rozgościł się gdzieś blisko. Smoki nie uciekają od swoich właścicieli - jeżeli był jego właścicielem.
Powrót do góry Go down
Malcalen
Malcalen
BYŁY KSIĄŻĘ THANGALDAROS


Miano : Malcalen Akuma Vi Draak
Liczba postów : 39
Join date : 19/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyWto Kwi 14, 2015 7:07 pm

Malcalen nieco się zdziwił, że menda obudził się tak szybko, ale z drugiej strony to chyba dobrze, nie? W każdym bądź razie postanowił zrobić sobie żart, i zobaczyć reakcję przyjaciela.
-Jak się odzywasz do swojego pana, chcesz wrócić na łańcuch? - Zadał pytanie groźnym głosem, po czym dodał szybko - Pokojówka nie ma prawa tak mówić do swoich panów, w końcu za coś ci płacimy - Cóż, szczerze powiedziawszy musiał jakoś wykorzystać, tą niemożliwość ruchu i denerwowania się ze strony Natsu, może mu teraz, i w końcu na spokojnie cisnąć, i nie skończy się to bójką, oraz rozpierdoleniem całego pomieszczenia, w najlepszym przypadku.
- A teraz leż spokojnie i czekaj aż Pani Zerrave cię zabandażuje, bo jutro wracasz do pracy sprzątaczki, nie chcesz chyba żeby twoja żona i piętnaścioro dzieci umarło z głodu? - Heh, żarty żartami, ale w to, to chyba nie uwierzy, no chyba, że nie pamięta za bardzo swojego życia, ma amnezję jakąś czy coś, co w sumie jest możliwe, przy takich obrażeniach, jednak Malcalen jakoś w to wątpił, chociaż kto wie...
Powrót do góry Go down
Zerrave
Zerrave
PANI ZŁODZIEI


Miano : Zerrave
Liczba postów : 20
Join date : 26/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyWto Kwi 14, 2015 8:18 pm

Kiedy już Zerri kończyła bandażować Nathaniela, poczuła delikatny ruch. Czyżby się ranny już obudził? Czy to triki pośmiertne? Nie. Jeszcze oddycha. Nieźle zdziwiło to smoczycę, gdy usłyszała od niego pierwsze słowa. Czy to oznacza, iż Zerri jest tak zajebistą opiekunką i potrafi wyleczyć kogoś już pierwszego dnia?! W szczególności z takimi ranami?! Jeśli to prawda to Mal może spać spokojnie i czuć się bezpieczny w razie ponownej potrzeby medycznej opieki.
Chciała już zwrócić uwagę pacjentowi, aby nie wstawał, ale z tego co odczytała z jego skrzywionej twarzy, zrozumiała, że raczej nie jest to potrzebne. Nie wiedziała co zrobić czy najpierw się przedstawić czy wyjaśnić w jakiej sytuacji obecnie znajduje się demon. Na szczęście inicjatywę przejął Mal. Może nietypową, ale co będzie się wtrącać? Skoro jeszcze padło interesujące słowo „pokojówka”, co mogło oznaczać „osobę do nudnej roboty, czyli sprzątania”, co by się przydało w szczególności patrząc jaki bałagan potrafi za sobą Zerri zostawić. Jednak żeby wymyśleć bajkę o piętnaściorga dzieciakami? Był to zabawna historia, ale jednak trudna do uwierzenia. No chyba, że ta rana na głowie mogła jakoś wpłynąć na pamięć. Bandażowanie w końcu można nazwać skończonym! Spojrzała na Nathaniela oraz wesoło się uśmiechnęła, a po chwili dodarło do niej w jakiej pozycji się znajduje. Może i nie była ona zła, ale na pewno nie zrobi to dobrego pierwszego wrażenia. Dlatego też wstała z łóżka i kiwnęła do Malcalena, iż może już go położyć. Następnie spojrzała na swoje ręce, które były poplamione krwią i w niektórych miejscach było widać zaschniętą maść z ziół.
- Nie ruszaj mi się z miejsca- wskazała palcem na czerwonowłosego, ton przyjaznym, ale również poważny.
Po czym udała się w stronę łazienki, w celu umycia z siebie brudu. Ciepłe powietrze, które zostało widocznie jeszcze po kąpieli, rozluźniło jej napięte mięśnie. Czyżby tak się przejęła stanem nieznajomego? Co prawda nie był to zbyt miły widoczek, ale kiedy stała się tak miękka? Czy przy Malu też była tak spięta? Nie pamiętała dokładnie, ale pierwsza kąpiel po wszystkim była cudowna. Kiedy z jej rąk zniknęły czerwone plamy, wróciła do pokoju i chwyciła jedną z kanapek, aby ją skonsumować.
Powrót do góry Go down
Natsu
Natsu
BYŁY CESARZ VENDICARE


Miano : Nathaniel "Natsu" von Reichs
Liczba postów : 11
Join date : 23/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyCzw Kwi 16, 2015 8:55 am

Poko..co? Co to pokojówka? Musi dowiedzieć się więcej o tej ludzkiej pokojówce!
Po chwili dotarło do niego, że faktycznie nic nie wie o tym, kim był, zanim trafił do tego tajemniczego miejsca. Ma dzieci? Może. Żona, rodzice? Też być może, ale nie kuma tego. Jak niby demon ma być pokojówką!?! To już lekko nierealne, drow chyba przegiął. Demon sprzątający cokolwiek? Podający jaśnie lordowi herbatę? No chyba w uroczych marzeniach albo w zboczonych fantazjach niektórych kobiet. Posłał mu zabójcze spojrzenie, po czym uśmiechnął się ze zmęczeniem. Lekko, delikatnie, ale i z sarkazmem.

- Jak już, to chyba kamerdynerem jestem. Albo strażnikiem tej uroczej damy. Pokojówka z czymś w spodniach to coś nienormalnego, nie? - zauważył. Ach, to demoniczne zboczenie. Zebrał myśli. Ciemności,  szary kaptur...Czas to wyjaśnić. Serio.

- Ostatnie, co pamiętam...Coś szarego, jak kaptur, jakiś zamazany cień, potem jakiś las. Dalej mam czarną dziurę, ale jak się poskładam do kupy, to sprzątnę tu wszelki burdel.

To oznajmiwszy, ułożył się wygodniej na łóżku. Popatrzył na tą dwójkę. Tylko tak może odpłacić się za gościnę Malcalenowi i pani Zerrave. Tak chyba nazywała się ta, w której wyczuwał pokrewną smoczą duszę, jak to miłośnik wolności, ognia i rozwalania wszystkiego. Nie wiedział, czy coś umie, ale może próbować. Coś tam zrobi, sam sobie zdobędzie jedzenie, Finlandię itd. Do kraju, jeżeli jego ojczyzna jeszcze istniała, nie mógł wrócić. Jeżeli był wysoko postawiony (a mógł być, bo purpurowych szat nie nosił byle kto), to prawdopodobnie pozostali tam jego najgorsi wrogowie. Dlatego nie ma co ryzykować tyłka. Zostanie w Hametsu. Nazwa organizacji coś mu mgliście przypominała, może "mścicieli" albo coś takiego w języku demonów? Możliwe.

- Dotąd nie wiem, gdzie jestem, ale wiem, komu zbuduję świątynię w podziękowaniu i przed kim się będę płaszczył. Gdyby nie wy, byłbym trupem...A zatem powinienem tu coś zrobić. To się wam należy.


Ostatnio zmieniony przez Natsu dnia Czw Kwi 16, 2015 5:29 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Malcalen
Malcalen
BYŁY KSIĄŻĘ THANGALDAROS


Miano : Malcalen Akuma Vi Draak
Liczba postów : 39
Join date : 19/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyCzw Kwi 16, 2015 5:18 pm

Nie ważne, kamerdyner i pokojówka, to jedno i to samo, a dla Mala zabawniej było zrobić z niego pokojówkę. Po jego słowach wychodzi na to, że jednak nie za wiele pamięta, nie protestował nawet o dzieci, czyli, że uwierzył? No nic, nawet w pewnym sensie lepiej. Malcalen miał nieco problemów z powstrzymywaniem śmiechu, ale bardzo umiejętnie i dobrze to ukrywał.
- Nie, nie, nie, Ty jesteś pokojówką, poza tym to jedno i to samo, więc nazwa ma małe znaczenie, niemniej my nazywamy cię pokojówką. - Oznajmił stanowczo, jak to na właściciela przystało. Wysłuchał co pamięta jego przyjaciel z amnezją, po czym zaczął rozmyślać co mógł takiego widzieć. Ciemność, kaptur? Czyżby chodziło o Adiela? Jeżeli tak, to w pewnym sensie Rhia, Mal i Zerrave są winni tej sytuacji, w końcu to oni go odpieczętowali, a nie wie co się z nim stało po walce z Regisem, słuch po nim zaginął. Las, tutaj nie wiadomo o co chodzi, lasów na kontynencie jest naprawdę bardzo wiele. Więc teraz jak mu tutaj wytłumaczyć te zjawiska.
- No więc tak. Kaptur pamiętasz bo jak sprzątałeś schody to się mnie wystraszyłeś, a akurat miałem kaptur na głowie, i byłem zaspany, ogólnie wyglądałem nieco jak nekromanta tudzież potwór, więc zacząłeś uciekać. Las zapewne pomyliłeś z różami w które wpadłeś, jak wypadłeś przez okno podczas ucieczki, i tak się poharatałeś, że skończyłeś w takim stanie... I kto nam teraz będzie sprzątał, mam ci to potrącić od wypłaty? Czy dzieciom mniej jedzenia dostarczyć? - To wszystko również mówił, a przynajmniej starał się mówić jak najbardziej poważnie, i wiarygodnie, i chyba całkiem nieźle mu to wyszło. W każdym bądź razie podszedł do talerzyka, stanął obok Zerrave i również wziął kanapkę szturchając ją łokciem kiedy Natsu nie patrzał. Oczywiście oznaczało to, że ma jakoś potwierdzić jego słowa, i przyłączyć się do robienia demona, w chuja. Miał nadzieję, że najlepsza przyjaciółka się go posłucha... Tak w ogóle to Malcalen we friendzone... WTF?
Powrót do góry Go down
Zerrave
Zerrave
PANI ZŁODZIEI


Miano : Zerrave
Liczba postów : 20
Join date : 26/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyCzw Kwi 16, 2015 6:10 pm

Szary kaptur? Gwałtownie spojrzała na lidera Hamedsu. Czyżby Adiel miał coś z tym wspólnego? Jeśli tak to czy powie o tym demonowi? Za dużo pytań, a tak mało odpowiedzi, a z twarzy znajomego nie potrafiła nic odczytać. Kiedy to Mal zaczął kontynuować swoją zabawę, na początku Zerrave miała do tego mieszane uczucia. Chciała już to przerwać, skoro w grę wchodziła świątynia zbudowana na jej cześć. Mogłaby zażądać, aby była ona cała ze złota, wysadzana diamentami i żeby tak się mieniła, że będzie mogła się w niej przeglądać. Dochodziła jeszcze sprawa medyczna. Z tego co Nathaniel powiedział niewiele pamięta, co na bank było spowodowane tą raną na głowie. Raczej jak się nazywa to chyba pamięta, ale czy pamięta skąd jest. No i ciągle zostało to jego mgliste wspomnienie. Westchnęła w duchu. Z jednej strony niczego nieświadomy Nathaniel, a z drugiej ubawiony Mal, któremu wkręcanie rannego bardzo pasuje. Miała tylko nadzieję, że nie będzie musiała decydować po jakiej stronie musi stanąć. Ha! Nie musiała długo czekać, kiedy to przyjaciel stanął obok niej i dyskretnie poprosił ją o pomoc, macając jej boczki swoim łokciem.
- Po pierwsze, te kanapki są DLA MNIE. Po drugie, jak na razie może być zabawnie, bo nie może chodzić i nie trzeba mu wyjaśniać, czemu róż nie ma i wszystkie okna są całe- szepnęła.- Jednak co jeśli ta rana na głowie narozrabiała bardziej niż nam się teraz wydaje?
Po czym usiadła na łóżku i opierając się z tyłu rękami, z ciepłym uśmiechem na twarzy postanowiła dalej brnąć w tą zabawę. Czemu? Zerri zaciekawił koniec tej całej zabawy. Czy na prawdę demon posprząta? Jeśli tak to nawet nie wie w co się pakuje. Spoważniała i kątem oka spojrzała na leżącego mężczyznę.
- Rozwaloną głowę masz od upadku, siedem cięć na klacie od róż, a rozwalony bok po wbitych odłamkach szyb, które wyniósł już Wielmożny Pan Malcalen. Z tego wszystkiego pobrudziłeś mi moje kochane futra i za to mi zapłacisz- spojrzała na Mala.- Jednak nie bądź dla niego zbyt surowy. Nie chcę, aby ktoś w takim stanie biegał po domu z miotłą i szufelką. Jeszcze się znowu ciebie wystraszy i będzie powtórka z rozrywki.
Może i wszystko co chciała powiedzieć miało być w kontekście żartu, to jednak fragment o futrach był w 100% prawdziwy.
Powrót do góry Go down
Natsu
Natsu
BYŁY CESARZ VENDICARE


Miano : Nathaniel "Natsu" von Reichs
Liczba postów : 11
Join date : 23/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyPią Kwi 17, 2015 4:50 pm

Popukał się mentalnie w czoło, słysząc, co gada dziewczyna. Nie śmiał przeczyć swojej pani doktor i być może miała rację, mówiąc o rozwaleniu głowy od upadku, ale...em...Jakie róże? Jakoś nie wyobrażał sobie tych dwojga jako gorliwych ogrodników, takich, co to latają z koneweczką za świeżo wyrosłymi sadzonkami i drżą, żeby im grad róż nie rozwalił. Przyglądając się Zerrave i jej wdziękom, Nathaniel był w stanie ocenić, że jego kumpel, (chyba, że faktycznie przeistoczył się w szefa wszystkich szefów, to wtedy inna sprawa) sam miał tu niezły okaz do podziwiania i do hodowli - "łóżkowej", jak dopowiedział w głowie byłego władcy Vendicare jego rodzinny zboczeniec.

Westchnął ciężko. Istotniejsze było to, co próbował sobie przypomnieć. Jeżeli mglista wizja szarego kaptura nie zaliczała się do dziwnych urojeń kamerdynera z nominacji, przez jego odnalezienie cały ten burdel mógłby się zdekonspirować. W końcu nie każdy demon hasa sobie spokojnie po lesie z łbem obwiązanym bandażem! Zapewne Malcalenowi i Zerrave nie zależy specjalnie na trafieniu na czyjeś języki, dlatego też powinien siedzieć z tyłkiem, grzecznie i darować sobie jakieś tam podróże. W tym interesującym miejscu łatwiej przyjdzie mu też odzyskać utraconą pamięć.

- Aha. Dobrze wiedzieć, że macie na mnie haki. Zrobię, co trzeba, kiedy dojdę ze sobą do ładu. Sama powiedziałaś, że może być powtórka z rozrywki. - prychnął cicho, starając się nie ruszać zbytnio, choć miał wielką ochotę na rozwalenie czegokolwiek.

Czy naprawdę normalny był fakt, że kamerdyner dwojga podróżników nosi tylko i wyłącznie spodnie? Dla wielu mogłoby to być dziwne, ale cóż. Chwilowo Nathaniela nie było w stanie zdziwić nic więcej. Na inne argumenty zareagował tylko uniesieniem brwi, w głębi ducha rozważając, co z tego, co usłyszał, mogłoby być prawdziwe. Jeżeli gdzieś wypadł przez okno, to któreś z nich musiałoby ulec uszkodzeniu, chyba że kłamali. Futra? Kiwnął krótko głową w stronę Zerrave, co miało oznaczać, że pojął zlecone mu zadanie. Wypierze jakoś te futra czy coś, chociaż Smocza Bogini raczy wiedzieć, jak to zrobi, do tego może chyba pobawić się w sprzątanie? To nie brzmi zbyt przerażająco.
Powrót do góry Go down
Malcalen
Malcalen
BYŁY KSIĄŻĘ THANGALDAROS


Miano : Malcalen Akuma Vi Draak
Liczba postów : 39
Join date : 19/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyPią Kwi 17, 2015 5:30 pm

Wytłumaczenie braku róż i całego okna to akurat żaden problem, te dwie rzeczy można bardzo łatwo wyjaśnić, ale nie ma to teraz zbyt dużego znaczenia, bo demon się o to nie dopytuje. Druga sprawa chodzi o jednorazowe posprzątanie, bo mieszkanie wygląda jak wysypisko śmieci, poza pokojem Malcalena i Zerrave, resztę to chyb smok będzie musiał wynieść na grzbiecie do jakiegoś wulkanu, ewentualnie spalić, ale tak żeby nie podpalić jednocześnie ani lasu, ani posiadłości. Na akcentowane "dla mnie" które wypowiedziała Zerrave tylko się uśmiechnął cicho odpowiadając. - Nie zapominaj kto ci je przygotował - Dalej kontynuował również cicho, zanim przeniosła się na łóżko. - Będziemy się martwić jak się okaże, że masz rację, ta menda jest wytrzymała, nie masz co się na zapas przejmować.
Na pewno cieszył się, że nie on będzie musiał płacić za futra, przecież Zerrave zażyczy sobie z dziesięć razy tyle za ile je kupiła, i to pewnie co najmniej. Jakby pranie wystarczało, by chyba Nathaniel musiał być jakimś arcymistrzem prania, żeby smoczyca była zadowolona z efektu.
Cóż, co do urody, i zajebistości towarzyszącej Malclenowi, i z nim mieszkającej nie można zaprzeczyć. Uroda z twarzy jest nieziemska, seksapilu ponad skalę bez dyskusji, jednymi słowy wszystko na swoim miejscu, a najlepsze jest to, że już w ogóle się go nie wstydzi, na pewno nie tak jak na pierwszym spotkaniu, choć miało to wówczas swój urok, niemniej też by już nie chciał aby się go wstydziła.
- No ja mam nadzieję, że wrócisz do pracy - Odparł, wziął kolejną kanapkę i podszedł do drzwi. - Zostawiam go w twoich rękach, wiem, że nic mu wtedy nie grozi... Przynajmniej póki cię nie zdenerwuje. Wrócę w przeciągu kilku godzin. - Oznajmił współlokatorce z ciepłym uśmiechem, po czym wyszedł z pokoju.

z/t
Powrót do góry Go down
Zerrave
Zerrave
PANI ZŁODZIEI


Miano : Zerrave
Liczba postów : 20
Join date : 26/02/2015

Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave EmptyPią Kwi 17, 2015 6:49 pm

Niepewny dreszcz przeszedł Zerrave. Tak jakby ktoś właśnie oceniał jej ciało z góry do dołu. No, ale cóż sama dobrze wiedziała, że ma super ciało, przecież dumny smok nie może mieć byle czego i byle czym się nie zadowoli. Dlatego nie zdziwiłoby ją fakt, iż obecni tu mężczyźni nie mogliby odwrócić od niej wzroku, przecież nie wszędzie można znaleźć taką dziewczynę. Jednak skromność była najważniejsza, dlatego nie prosiła Mala, aby na głos wyraził opinię na temat jej budowy, a przynajmniej nie codziennie.
Jednak to co zrobił teraz… Malcalen zabrał jej kolejną kanapkę i wyszedł? W duszy, że on je zrobił, ale były one przeznaczone dla niej i tylko dla niej. Koniec kropka, wręcz teraz kropka nienawiści. Zostawił ją z demonem, nawet nie wyjaśniając całej sprawy? Co teraz miała zrobić? Trudno. Dopóki sam Nathaniel nie spyta, nie zamierza sama kontynuować ten zabawy. Wolała zająć się sprawami medycznymi. Im szybciej go wyleczy, tym szybciej odzyska swoje futra i będzie mogła podziwiać jak to przystojniaczek biega w tę i we wtem z miotłą.
Wstała z łóżka, aby pozbierać z podłogi futra, które zdołała uratować przed krwawymi plamami.
- Skoro Pan Gaduła wyszedł w końcu mogę się zająć twoimi żebrami- rzuciła zebrane rzeczy na krzesło.- Nie myśl tylko, że cię pokroję i ręcznie przykręcę kości. Nie chcę bardziej sobie pobrudzić łóżka. Wypijesz, natomiast, baaardzo brzydko pachnącą miksturę, której smak nie dorównuje zapachowi. Jest dwanaście razy gorszy. I nawet nie chcę słyszeć, że go nie chcesz wypić, bo mam już opanowaną technikę zmuszania osób chorych do połknięcia- za dobrze pamiętała użeranie się z Malem.
Jednak za nim to zrobi musi poczekać, aż maść wyschnie, aby nie przeniosła się na bandaż. Opadła na łóżko obok tułowia Nathaniela. Krzyżując nogi oraz opierając się łokciem o nogę, powiedziała do siebie.
- Ciekawe gdzie ten spiczastouchy wybył. Nieważne- spojrzała na mężczyznę i powiedziała nieco głośniej.- Boli cię coś jeszcze?
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Pokój Zerrave Empty
PisanieTemat: Re: Pokój Zerrave   Pokój Zerrave Empty

Powrót do góry Go down
 

Pokój Zerrave

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: TERENY NICZYJE :: Bezkresna Puszcza Elfidrów :: Siedziba oddziału Hametsu :: Piętro I-