Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.



 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Ogród Ciernisty

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Evan
Evan


Miano : Evan
Liczba postów : 214
Join date : 24/01/2015

Ogród Ciernisty Empty
PisanieTemat: Ogród Ciernisty   Ogród Ciernisty EmptyWto Lut 17, 2015 6:28 pm

Przepiękny ogród, który jest otoczony murem na, którym widać winorośle jednakże niejadalne, są jedynie dla ozdoby które dają urok w miejscu. Niedaleko można ujrzeć aleja ciernistych róż i Altankę, która jest za równo zarośnięta kwiatami i winoroślami.
Powrót do góry Go down
Illivarra
Illivarra
CESARZOWA THANGALDAROS


Miano : Ilivarra Ysaverin Vi Draak
Liczba postów : 36
Join date : 03/02/2015

Ogród Ciernisty Empty
PisanieTemat: Re: Ogród Ciernisty   Ogród Ciernisty EmptySro Kwi 15, 2015 12:26 pm

Minęło już dwa lata po tej przeklętej wojnie, która zwała się wielką katastrofą. Spokojnie odetchnęła aż ją z lekka zdenerwowało, że przez tę walkę za straciła swoich pobratymców no ale bogu dzięki większość wróciła z nią oraz jej najstarszy brat Kharzad, za którym jest bardzo przywiązana. Zastanawiało ją jedynie czy faktycznie ojciec jej nie żyje bo robi co raz dziwne w tym momencie. Zauważyła w danym momencie Ross, który właśnie przypatrywał się Illi jakby byłby strażnikiem, a nawet miał uczucia ojcowskie wobec niej. Nigdy jej to nie przeszkadzało mrocznej, żeby tak poczuć się kochaną. Odetchnęła znowu i usiadła myśląc kiedy ma mieć te spotkanie z nowym cesarzem demonów co ją oczywiście to zastanawiało bo przecież mają być razem w małżeństwie.
- Ehh... ciężkie życie bycie cesarzową, ale w spadku dostała ona nie bracia, te władanie najwyraźniej wolał ją bo widziała przecież w papierach imię wyraźnie Illivarra Vi Draak - odpowiedziała z lekkim cichym głosem, wtedy usłyszała dziwny świst ale czy to do końca był to ogrom z granatowego nieba, czy tylko jeden ze smoków przeleciał, który chciał jedynie polecieć do gniazda czy jaskini. Spojrzała dziewczyna w górę mówiąc jedyne słowa:
- Choć raz bym chciałabym, żeby mnie ktoś stąd wyrwał lub nie wiem co jeszcze - odparła tak jakby mówiła sama do siebie, oczywiście zastanawiała się czemu ma takie dziwne deja vu, czyżby geny matki odezwały się? Ehh ona to już dawno nie żyje i została pochowana, mając ilość potomków żyjących i nie żyjących. Dziewczyna nie zważała na rodzeństwo, które ją nie interesuje jedynie najmłodszy brat Elion i Kharzad-san który jest najstarszy od niej ale nie chciał władzy bo jego to nie interesowało, pomyślała sobie "zawsze sądziłam że to facetom ciągnie do władzy, a nie u kobiet".
- Jednak myliłam się - odparła półgłosem do siebie, lekko otarła ręką swoją twarz z zamyślenia.


Illivarra Vi Draak
Ośle­pieni światłem szczęścia trud­no przyz­wycza­jają się do mro­ku rozpaczy
IllivarraRelacjePocztaSkrytkaOme'nos
Powrót do góry Go down
Shirei
Shirei
CESARZ VENDICARE


Miano : Aramil Shirei von Reichs
Liczba postów : 48
Join date : 02/02/2015

Ogród Ciernisty Empty
PisanieTemat: Re: Ogród Ciernisty   Ogród Ciernisty EmptySro Kwi 15, 2015 6:32 pm

Ugh... Nigdy nie lubiłem tej elfickiej przyrody... Chociaż pewnie Ashtari byłaby zachwycona... - mruknął do siebie cicho. Siedział na wygodnie na smoku oparty o jeden z jego rogów. Przelecieli kawał drogi z podziemnej krainy demonów aż tutaj, do przepięknego - tfu - ogrodu.
Po co on tutaj tak na prawdę przyleciał? Nie chciał tego małżeństwa. Nie chciał kolejnych związanych z tym kłopotów. A jednak.. A jednak coś ciągnęło go to tej kobiety. Coś mówiło mu, żeby wziąć Ją tylko dla siebie. Po co? Nie wiedział. Może chciał Ją wykorzystać, może po prostu pożądał kobiecego ciała. Może... Może potrzebował po prostu kogoś kto dźwignie z nim jego brzemię. Nie mógł na to liczyć ze strony młodej siostrzyczki, Ją należało chronić a nie obarczać obowiązkami.
Gdzie do cholery jest ta mała... - przerwał w pół-zdania kiedy ujrzał tę egzotyczną piękność. Gdzieś tam, na dole pod chmurami. Siedziała Ona, nie miał co do tego wątpliwości. Bez zastanowienia kazał smokowi wylądować nie opodal obiecanej mu kobiety. Gdy smok tylko dotknął żywych roślin te zaczęły powoli obumierać. Taki urok. Shirei powoli zszedł z grzbietu smoka i poprawił słomiany kapelusz na głowie.
Więc plotki nie były aż tak dalekie od prawdy, wasza wysokość... - powiedział kłaniając się nisko z lekkim uśmiechem na ustach.
Mam nadzieję, Pani, że nie urazi to twej godności, jeśli ze sporą brutalnością i niegodziwością, uszczuplę Panience wolności...
Powrót do góry Go down
Illivarra
Illivarra
CESARZOWA THANGALDAROS


Miano : Ilivarra Ysaverin Vi Draak
Liczba postów : 36
Join date : 03/02/2015

Ogród Ciernisty Empty
PisanieTemat: Re: Ogród Ciernisty   Ogród Ciernisty EmptySro Kwi 15, 2015 6:41 pm

Illivarra jednak nie miała wątpliwości że to odwiedziny były zacne w danym momencie. Serce zaczęło lekko bić widząc w swoim oczom młodzieńca? Cesarza Shirei? Syn Natsu i Astaroth? Dziewczyna była w szoku ogromnym że tak szybko przyszło te spotkanie. Dziwne jakby to było na zawołanie. Spojrzała się na niego długim spojrzeniem mrocznym. Ogród nie był aż tak piękny jak u Arvandoru, co poradzić nie dbała aż tak bardzo o urok tego ogrodu tak naprawdę tylko o interesy i żeby nie być samotna w końcu. Mroczna wstała w swoim ubraniu jakie zawsze nosiła i powiedziała:
- Witaj miło Ciebie gościć w naszych progach - odpowiedziała widząc jak smok zaczął niszczyć? oj ją to nie przeszkadzało, że coś zwiędło, nie dbała aż tak jak jej mama o piękno jak myślała wcześniej.
- Wręcz przeciwnie mój drogi, gdyż moja wolność jest za bardzo niebezpieczna jeśli za długa, a tym bardziej jeśli ją ukróci - odparła wiedziała doskonale, że chodzi o bycie razem i małżeństwo, które nam dokonali nasi rodzice. Nie przeszkadzało ją to że to będzie demon oj wręcz przeciwnie, a tym bardziej Shirei bo on zawsze jej podobał od młodzieńczych lat.


Illivarra Vi Draak
Ośle­pieni światłem szczęścia trud­no przyz­wycza­jają się do mro­ku rozpaczy
IllivarraRelacjePocztaSkrytkaOme'nos
Powrót do góry Go down
Shirei
Shirei
CESARZ VENDICARE


Miano : Aramil Shirei von Reichs
Liczba postów : 48
Join date : 02/02/2015

Ogród Ciernisty Empty
PisanieTemat: Re: Ogród Ciernisty   Ogród Ciernisty EmptySro Kwi 15, 2015 6:53 pm

Jego usta wykrzywił chwilowy grymas przypominający złośliwy uśmieszek. Podszedł powoli po Illy. Jego dłoń wplotła się delikatnie we włosy z tyłu głowy kobiety by po chwili delikatnie się na nich zacisnąć. Przyciągnął ją delikatnie lecz pewnie do siebie aby ich piersi zetknęły się ze sobą. Drugą ręką objął ją w talii i nachylił się nad uchem dziewczyny.
Mam nadzieję, że szybko do siebie przywykniemy... - szepnął jej cichutko do ucha, jakby lekko rozbawiony by po chwili uchwycić jej usta w mocnym, krótkim pocałunku po którym puścił jej talię i włosy. Odszedł do tyłu kilka kroków. Ukłonił się ponownie wskazując na swojego smoka który leżał i wiernie czekał na Shirei'a oraz jego wybrankę.
Jeśli panienka pozwoli, zapraszam na lot do krainy pełnej bólu i cierpienia... Nie żeby Vendicare wyróżniały się tym od reszty świata... U nas przynajmniej cierpienie jest pożądane. Oczywiście, jeśli będziesz chciała stawiać opór mam inne sposoby. Widzisz, zależy mi na czasie a w pałacu szwenda się stara Wiedźma która pod moją nieobecność sprawuje obowiązki cesarzowej, im krócej musi to robić, tym lepiej dla moich nerwów. - poinformował delikatnym lecz bardzo silnym głosem wybrankę... Serca? Nie... Sojuszu... Czekał na jej reakcję, albo wejdzie na smoka, albo zostanie na niego zawleczona. Jej decyzja...
Powrót do góry Go down
Illivarra
Illivarra
CESARZOWA THANGALDAROS


Miano : Ilivarra Ysaverin Vi Draak
Liczba postów : 36
Join date : 03/02/2015

Ogród Ciernisty Empty
PisanieTemat: Re: Ogród Ciernisty   Ogród Ciernisty EmptySro Kwi 15, 2015 7:22 pm

Illivarra spokojnie odetchnęła widząc jego reakcję, aż normalnie nie potrafiła wyobrazić, że w tym nudnym dniu zdarzy się taka niesamowita niespodzianka, że szok. Dziewczyna zaczerwieniła się przez jego reakcję, serce mocniej biło przy nim. Tak miłość do niego wciąż trwała cały czas co poradzić przecież to normalne jak dla niej. Poczuła jego dotyk że mruknęła z zadowolenia mroczna. Illi poczuła jak ją przyciągnął do siebie, wtedy do niego przytuliła się z przyjemnością zero przymusu. Shirei zawsze była z lekka podniecona jak na mroczną elfkę przystało, że pragnęła być tylko jego żoną nikogo więcej tym bardziej szanować aż po grób. Po chwili powiedziała:
- Myślę, że już przywyknęliśmy - odparła z lekkim mrocznym i pełen fantazji głosem, no co poradzić, dorastała elfka i nie wytrzymywała już prawie tego napięcia jak była blisko niego, no cóż poradzić że tak działał na nią.
Illivarra wtedy poczuła namiętny pocałunek jego jak później ją puścił i słysząc jego słowa nie wiedziała co powiedzieć, ale co będzie się broniła w tym przypadku nie jest w jej stylu:
- Nie będę się bronić mój drogi Shirei, to nie w moim stylu, jeśli by ktoś inny by mnie porwał to bym za pewne pobiła, albo zabiła, ale Ciebie nigdy w życiu - odparła podchodząc do niego bardzo blisko i mruknęła mu wtedy do uszka wrednie z lekkim jękiem żeby wiedział że ona nie jest taka jak inne, tym bardziej zważywszy można odczuć, że do siebie idealnie pasują pod względem bycia wrednym i dzikim w różnych sytuacjach. Shirei jedynie musi uważać że ona ma przy sobie broń przecież bez niej nigdzie nie rusza się, a jej Velidiana na pewno za nią pójdzie bo zna drogę, a jest odporna na gorące klimaty przecież stamtąd wywodzi się co nie ?
Po chwili opuszkami palców lewej dłoni dotknęła jego ramienia jakby masowała robiąc mu dreszcz, jak u niej to wywołał przez ciepło. Nie przeszkadzał jej zapach siarki, lubi gorące klimaty to dlaczego miałoby przerażać. Spokojnie zbliżyła swoje usta do jego ucha mówiąc:
- Pożądanie to podstawa, przez to związek jest o wiele ciekawszy nie sądzisz ? - spytała go od tak, zawsze akurat chciała jego tak spytać to była najlepsza okazja, w dodatku chce być idealną żoną i kochająca zarazem, żeby poczuł wsparcie u niej tym bardziej przecież. Illivarra też lubi popić dlatego będzie miał towarzyszkę do picia, no cóż geny Malcalena włączają się. Jeśli Natsu zaginął u nich, to u mnie Malcalen haha co za los pomyślała sobie, na tym samym wózku jeździmy...


Illivarra Vi Draak
Ośle­pieni światłem szczęścia trud­no przyz­wycza­jają się do mro­ku rozpaczy
IllivarraRelacjePocztaSkrytkaOme'nos
Powrót do góry Go down
Shirei
Shirei
CESARZ VENDICARE


Miano : Aramil Shirei von Reichs
Liczba postów : 48
Join date : 02/02/2015

Ogród Ciernisty Empty
PisanieTemat: Re: Ogród Ciernisty   Ogród Ciernisty EmptySro Kwi 15, 2015 7:58 pm

Owszem... Pożądanie jest bardzo sprzyjające w takich sytacjach... - mruknął jakby trochę do siebie gdy jego palce powoli i delikatnie pogładziły pierś kobiety. Nie zbreźnie, nie wulgarnie. Delikatnie, z polotem. W sposób aby odwzajemnić dotyk jej dłoni.
W takim razie zapraszam, Cesarzowo... - powiedział szarmanckim tonem Shirei. uniżenie pomógł wejść Mrocznej na grzbiet jego demonicznego smoka. Sam po chwili zwinnym susem wdrapał się tuż za Illię i objął ją silnym ramieniem w pasie. Wolną ręką poklepał smoka po szyi aby ten zaczął lecieć.
Mamy sporo do zrobienia, kochana... Wiele rzeczy które wymagają naszej atencji. - szepnął jej cichym i ciepłym głosem do ucha gdy lecieli już w stronę podziemnego demonicznego świata. Oj miał wiele do zrobienia. Nie wiedział jeszcze, co do niej czuje. Owszem umiał owijać sobie kobiety wkoło palca. Ale kto kogo tutaj sobie owinął? Jeszcze się okaże. Jest wiele sposobów aby się o tym przekonać. Jednak dopiero gdy będę już w jego komnatach. Do tego czasu, musiał się trochę powstrzymać. Po niedługiej chwili żaden zwiadowca nie mógł już ich spostrzec kiedy zniknęli gdzieś w oddali.

[z/t x2]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Ogród Ciernisty Empty
PisanieTemat: Re: Ogród Ciernisty   Ogród Ciernisty Empty

Powrót do góry Go down
 

Ogród Ciernisty

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: THANGALDAROS (przeniesione) :: Zamek Meridion-